|
Robótki ręczne,ogród
Blog > Komentarze do wpisu
Jeszcze zaduszkowo.
Dzisiaj nie na temat robótek.Poprostu na pamiatkę.Rodzice moji nie żyją więc ustalilismy dyżury -roczne na cmentarzu,bedę miała co 4 lata.Ten rok był mój,należy dbac o groby,myć kamienie,zamówić mszę,sadzić kwiaty itd.Reszta przychodzi poświecić ,pomodlić się ,oczywiście gdy są urodziny,czy Dzień Matki czy Ojca to duży bukiet kwiatów kupujemy wspólnie.Jedno dziecko z naszej piątki mieszka za granicą ale dokłada się pieniązkami i jak jest tu z rodziną to też kupują kwiaty i znicze,jest to lepsze niz poprzednie dyżury np.co trzy tygodnie. Ten wianek celowo pokazałam,bardzo pomysłowy,pocieta kukurydza,siano ale nie wiem co w środku,głupio było zaglądać.
To stroik rodziców-kupiony.
A to moja kompozycja dla cioci ,babci i dziadka. Wogóle to miałam jeszcze niespodziankę,grób rodziców był zgłoszony do reklamacji,facet nie przychodził więc tydzień przed swiętem byliśmy pomyc groby,dosypaliśmy ziemi,igliwie połozyliśmy a pan przyszedł sobie w srodę i czwartek porobić.Pojechalismy w sobotę,no cóż-groby na nowo umyć ziemi dokupić bo dziury pozostawił,jakieś zielone dołozyć i tak na wiosnę trzeba to wszystko dorobic.Ale było mineło,pogoda dopisała jednak przymrozek w nocy masę kwiatów poniszczył,mnie nie bo dałam dopiero raniutko w niedzielę.No a potem póżnym popołudniem przyszła siostra i siostrzenica,kawka,siasto i wspomnienia. A robótkowo,moja czapka gotowa ,szalik czeka na ostre prasowanie(NIE POWINNO SIĘ ROBIĆ)ale takie było załozenie i jeszcze dorobic mu frędzle.Doszło też parę elementów bożonarodzeniowych.
środa, 04 listopada 2009, urszula97
|
|