Robótki ręczne,ogród
Blog > Komentarze do wpisu
172.Niesforna czapka.

Oj natargała mi nerwów czapka sąsiadki,samo dzierganie nieprzyjemne,zeszycie to masakra,dwa razy prułam ten szew,ta włóczka jakaś jakby z waty.Przy zeszywaniu należy trochę ściągnąc te szwy to nitki się po prostu rozjeżdżały.Dobrze że juz mam gotową,jakby sąsiadka nie miała szalika takiego to zapewne nie zrobiłabym tej czapki.

Kolor to "dojrzała węgierka".

I na działce,pomidory zaczynają kwitnienie,wyhodowane z nasionek.

A to ogórki sałatowe,mają sporo kwiatków ,może zbierzemy.

W sobotę i wczoraj otrzymaliśmy sporą dawkę deszczu za co niebiosom jesteśmy wdzięczni,już po sobotnim deszczu było widać jak roslinki poszły w górę,wzdłuż i w szerz.Raj miały też chwasty.Jutro o ile nie będzie deszcz padał to będziemy podrywać dojrzałe wiśnie coby od szpaków,kosów i innych ptaków chociaż trochę dobra mieć.

A w dzierganiu? ano dziubdziam dla mnie skarpetki.

Dziekuję za odwiedziny,pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 12 czerwca 2018, urszula97
Tagi: druty

Polecane wpisy

  • 208.Szalik i inne.

    Zrobiłam wnuczkowi małemu szalik.Resztki włóczki Wendy i druty nr 4,5.Wymiar 142 cm i szerokość 15 cm bez frędzli. Kolory to ciemny popiel i biały, wzorek to zw

  • 205.Jeszcze stare udziergi.

    Jeszcze tydzień przed świętami zrobiłam na drutach poduszkę,zaległe 10 dkg GRUBEJ KOTKI nadziałam na druty nr 10 czy 12 ,migiem poszło ale zabrakło. To dobrałam

  • 196.Listopadowe skarpety i roczek.

    Tutaj w miarę kolorek taki jak w realu. Stasiowe czyli skarpety szwagra(to nie jego nogi),skorzystałam z włóczki Regia,skarpetowej z KiK-u,chyba ze cztery kolor

  • Skarpety zrobione na drutach

    To część skarpet tylko bo niektóre już u nowych właścicieli. Jest duże zainteresowanie nimi o tej porze roku. Niech się dobrze noszą :)

  • Mitenki na drutach

    Jeszcze jest zimno i nie wiadomo do kiedy tak będzie. Na pewno z powodzeniem przydadzą się jeszcze ocieplacze na dłonie. Oto niektóre z nich: Dziękuję za

Komentarze
2018/06/12 18:16:28
Nie zazdroszczę zszywania, szczególnie przy takim wzorku... dałaś radę :) a wiesz, ze ja w sumie przez wstręt do zszywania ze wszystkimi efektami ubocznym, na raglan i inne comodo się przerzuciłam?
U nas upał spuścił z tonu,mokrawo też bywa, rośliny eksplodują, ale pomidory potrzebują jeszcze trochę czasu do zakwitnięcia.
-
2018/06/13 09:54:33
no może i wymęczyłaś tę czapkę, ale teraz jaka satysfakcja, że się udało, że dobrnęłaś do końca.
pomidorki widać zahartowane - to i plony będą obfite
-
2018/06/13 17:13:24
Nigdy nie lubiłam zszywania, robić na drutach uwielbiałam, ale końcówka to była makabra.
Chwasty zawsze szybciej rosną niż rośliny, na których nam zależy, prawda?
-
2018/06/13 19:53:43
może i wymęczona, ale efekt super, świetna czapka.
-
2018/06/14 22:29:02
Ula, piękna czapka! ale rozumiem wymęczenie robótką.
Nic, tylko cieszyć się z deszczu; u moich rodziców malutko tego, rośliny prawie nie odczuły ostatnich opadów
-
2018/06/15 07:37:02
To co robimy spontanicznie w ramach tzw. pasji, sprawia nam radość i nie czujemy trudu tworzenia, zaś wszystko co powstaje z obowiązku zwykle obarczone jest dodatkowym wysiłkiem i presją aby zaspokoić wymagania zleceniodawcy. To jest reguła ale są też wyjątki. Czapka wykonana z idealną starannością; ciekawe czy sąsiadka doceni.
Niebiosa się zlitowały i w moich stronach też wreszcie popadało; ogród ożył więc pracy sporo. Uprawa w tunelu i pod osłonami już dają plony a co najważniejsze; rozkwita lawenda.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
KamaNill
-
2018/06/15 22:57:05
Ale Ty jesteś uzdolniona wszechstronnie, potrafisz ogarnąć ogródek,warzywa i niesforne czapki.
-
2018/06/24 08:13:08
Czapka prześliczna , nie myślałam że ten wzór jest uciązliwy ,,,,,,,,,,,,,pozdrawiam