Robótki ręczne,ogród
niedziela, 12 sierpnia 2018
182.Sierpniowe skarpetki.

Sierpniowe skarpetki,druty 2,75  ,włóczka to Regia 4-fadig 4-ply,rozmiar mam nadzieję że 35,zużycie 6dkg,na górnym zdjęciu jest właściwy kolor włóczki.

I takie ujęcie.Moje spostrzeżenie dotyczące włóczki Regia 4-Fading,  w tym roku po raz trzeci robię na drutach z tej włóczki,zdecydowanie z Regii 4-fading najlepsza była Regia 4-fading STADION,niby te same ilości w mb.czyli w 100g 420 mb a jednak milej się robiło,inaczej.Regia Stadion to ta z której robiłam pasiaste skarpety.

Moje lewkonie.Wysiałam sobie nasionka do doniczki i popikowałam,nasionka kupione.Po fakcie dowiedziałam się że boczne pędy należy obrywać aby otrzymać dorodny kwiat.Susza sprawiła że są takie mizeroty.Mizeroty też cieszą swym widokiem bo wchodząc na działke to widać jakieś zielone kule z fioletowymi punktami.Aktualnie mało co kwitnie,samosiejki lwie paszcze przekwitły,2 róże mają swoje kwitnienie,kilka cynii ,astry pozostały 3 szt i nie wiem czy je tez nie poskręca.Jeszcze jakiś jeden liliowy kwiat kwitnie ale zapomniałam jego nazwy,będzie fotka następnym razem.

Tyle na dzisiaj.Zgodnie z zapowiedzią szydełkuję kocyk niemowlęcy z włóczki Mimoza.Słoikowo powoli finisz,czekam aż cukinia podrośnie i pomidorów więcej dojrzeje to jeszcze coś zrobię.Dzisiaj na próbę zagotowałam 2 słoiczki czystego soku jabłkowego bez cukru.

Pogoda-miało być ochłodzenie ale było tylko 3 godziny,deszczu mieliśmy sporo ,niestety wyparował szybko,burze też są ale da się przeżyć tylko jest spowolnienie przez te upały i duchoty.

Dziękuje za komentarze,witam nowe osoby .Miłego tygodnia.

Tagi: druty
14:38, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 05 sierpnia 2018
181.Węgierkowe żniwa.

Fioletowe z ciekawym nalotem,gęste,malutkie bo było ich bardzo dużo.

Miejscami wyglądały jak winne grona,już zebrane,rozdane a i ja część przerobiłam.

Miałam taki przepis - 5 kg węgierek,1 kg cukru(dałam mniej),2 łyżki octu.Moje węgierki wylądowały do maszyny z grubą tarką i jest masa,do tego wsypałam cukier,ocet,wymieszałam i do piekarnika 220st do 250 st na 2 godziny NIE WOLNO MIESZAĆ, po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam jeszcze półgodziny a może i dłużej.Po wyciągnięciu wymieszałam i kto szedł do kuchni ten też przemieszał,wyszły pyszne powidła.Za garnek posłużyła mi wielka brytfanna w której na świeta gęś piekę.Przy powidłach nie wolno przykrywać garnka.

Jak śliwki były rwane dla chętnych to ja też trochę jeszcze brałam,a to do mrożenia a to na ciasto czy na kluski ze sliwkami.Ile potu ze mnie wyszło jak 2 razy robiłam w te upały to sobie wyobrażacie jak u mnie kuchnia malutka.

Jedyny pożytek z upału to że pięknie schną jabłka i śliwki.Od poniedziałku zaczynamy rozdawnictwo jabłek,stara odmiana dobra na musy i do suszenia.Ja tylko będę suszyć i jeść,więcej nic z jabłek nie robię bo mam z zeszłego roku.No i tak sobie powstał pamiatkowy wpis węgierkowy,zastanawiam się czy jej mocno nie przyciąć bo owoce małe a może taki rok bo sucho.Dzisiaj zrobiłam jeszcze 2 małe słoiczki dżemu malinowego(mój osobisty dżem,nie dam) i 1/4 litra soku.Tyle tych malin było a wyszło tak mało.

Upał non stop.Jutro rany idziemy na działkę po pomidory,po jabłka i trochę śliwek ,

Robótkowo-dalej skarpetki dziergam.Życzę miłe chłodnego tygodnia.

Tagi: różne
18:39, urszula97
Link Komentarze (11) »
wtorek, 31 lipca 2018
180.Lipcowe skarpetki.

Co miesiąc para skarpet.Te dla siostry bardzo grube ,rozmiar 41, włóczka to regia 4-faeding i skarpetowa z KiK-u.

Nowa dostawa z przeznaczeniem na skarpety i kocyk dla małej Zosi.

Moja hortensja ,tyle kwiatów jeszcze nie było.

Upały,przetwórstwo,nagłe ulewy,duchota ,nadmiar owoców ,warzyw ,są chętni ale i tak sporo się wyrzuci.

Dzierganie- sierpniowe skarpety zaczełam a potem kocyk będzie chyba na szydełku.

Dziękuję za odwiedziny i komentarza.

Pod ostatnim postem był komentarz od anonimowej Ewy,proszę o ujawnienie się.Komentowanie na bloxie jakieś inne.Widzę inne osoby co komentują ale wiem kto to.

Tagi: druty
10:32, urszula97
Link Komentarze (6) »
czwartek, 26 lipca 2018
179.Zamotka,chusto-szalik.

Nie samymi przetworami człowiek żyje.Powstała taka zamotka czy szliko-chustka,jak kto woli.Na górnym zdjęciu kolor jest taki jak w realu.

Wysokośc 41 cm a długość 2m,można się pięknie zamotać.Zużycie 100 g.280 mb.druty nr 5.wzór pochodzi a raczej opis wzoru od SPRIT ,blog welniście.de.WŁÓCZKA to ALIZE superlana Klasik -Batik Design dawno temu zakupiona w pasmanterii Zamotane, włóczka jest przemiła w robocie i w udziergu,skład włóczki to 75% akryl i 25% wełna.W zapasach jeszcze 1 motek to może jeszcze 1 taką dziergnę.

I jeszcze raz zamotka na krześle działkowym,jedno się zepsuło to dokupiliśmy 2 szt bo była fajna wyprzedaż,17 zł sztuka.

Koniec ogóreczków do słoików,na zdjęciu ogórki w zalewie curry z dodatkiem plastra cebuli i łodygi selera,nie próbowałam jeszcze ale zalewa była smaczna.Reszta słoików to tkzw."Radosna Twórczość",co pod ręką i zalewa.Jeszcze może będą małosolne ale to pikuś.2 razy oddałam ogórki a i coraz mniej ich.W poniedziałek zrobiłam 25 słoików rozmaitej pojemności buraczków bo ja nie miałam na działce i mnie obdarowano.Renklody już rozdane,takiego wysypu nie pamiętam ,jeszcze wczoraj co się dało to ślubny zerwał,spokojnie 130 kg jak nie więcej tego było na drzewie.Wczorajsze śliwy to już naprawdę tylko skórka i miękki miąż ,żółty ,słodki na sok czy dżem.

Jakże byłam szczęśliwa wracając wczoraj z działki że żadnego słoika nie mam do roboty,poszła sąsiadka z nami i dostała wiaderko ogórków,jabłek,trochę malin i jeżyn dla wnuków.Popatrzcie jak mało trzeba czasami do szczęścia.W przyszłym tygodniu żniwa  węgierkowe pozwolę sobie  tak napisać bo tyle jeszcze nie mieliśmy a ja mam w planie zrobić tylko powidła i 2 kg może zamrożę.Dobrze że są chętni.

Dzierganie- skarpety,praktycznie będę robić co miesiąc 1 parę,będzie też kocyk niemowlęcy,małe zakupy poczyniłam u mojej Uli Zamotane ale o tym później.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,pozdrawiam nowe osoby komentujące.

Proszę o trochę deszczu i ochłodzenie chociaż o 8 st.Już nie wiem czy ja marudna czy ta pogoda marudna.

Tagi: druty
14:04, urszula97
Link Komentarze (9) »
piątek, 20 lipca 2018
178.Śliwkowy wpis.

Obrodziło śliwek tego lata.Węgierki niebawem będą.

W poniedziałek i czwartek zrywaliśmy,raczej ślubny zrywał a ja zbierałam z trawy.Te są z środy,było więcej.Wszystko poszło do chetnych.

Dzisiaj byłam na działce to śliwy jeszcze bardziej żółte,w ogóle nie widać aby coś się zerwało.

A takie zbierałam sobie i zrobiłam dżemy i soki.Bardzo wydajne na soki ale ile można.

Ciekawostka- pierwszy raz je widziałam i jadłam.Ogórek okrągły limonkowy,bardzo stara odmiana,tyle co wyczytałam pochodzi z XIX wieku.Te 3 sztuki to były u sąsiada a myśmy tą jedną podarowaną zjedli dlatego poleciałam zrobić tą fotkę.Smak jak ogórek,w przekroju jak ogórek,nic dodać nic ująć to jest smaczny ogórek.

Działka- jak nie ogórki to śliwki,jak nie sliwki to fasola,słoikowanie leci na okrągło.

Robótkowo- zjechało z drutów ale nie mam kiedy zblokować,skończyłam 5 letni hafcik ale trzeba kreski wygumować,wyprać i wykrochmalić żeby pokazać,na drutach znów powoli dziergam.Muszę mieć wenę wykończeniową.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

Tagi: działka
20:33, urszula97
Link Komentarze (7) »
czwartek, 12 lipca 2018
177.Zimowe skarpety.

Kolejna para zeszła z drutów.Połaczyłam włóczkę skarpetową zakupioną w KiK-u z włóczką Murano for Socks 75 % Schurwolle i 25% Poyamid (Spritko ,etykieta się znalazła),ściągacz robiłam na drutach 2,75 a resztę na drutach 3,5.Nie lubię robić na cieńkich drutach.Skarpety mają być grube i ciepłe co by w nich chodzić jesienią po mieszkaniu lub jesienią i zimą pod kołderką nogi wygrzewać.

Fotka skarpetek na nogach zadowolonej klientki czyli na moich bo to dla mnie.

Zaraz też zrobiłam porządek we włóczkach skarpetkowych.Skarpety ślubnego były z motka 15dkg to zostało,od Spritki też troszkę zostało,pomotałam to z innymi włóczkami i na dwie pary chyba starczy.

I kwiatki dla Was z działki.

Robótkowo-znów druty w ruchu ale nie skarpetki,moja koleżanka robótkująca a nie blogująca powiedziała mi że mam na razie przestać dziergać ciągle te "fusekle",kochana Jadziu- mówisz masz,już dziergam zgodnie z Twoim zaleceniem.

Działka- zbieramy ogórki,fasolę,cukinię,jemy maliny ,jeżyny,zieloną cebulę.W przyszłym tygodniu będą zerwane renklody.Ponownie posadziliśmy fasolę szparagową i posiałam koper z przeznaczeniem na mrożonkę.Zwolnił się grunt po czosnku i po wykopanych starych truskawkach.

Pogoda- durnowata ,albo upał że można zwariować albo pada i chłodno,żadnej proporcji.Maruda jestem.

Dziękuje za odwiedziny.

Tagi: druty
20:27, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 08 lipca 2018
176.Smutny tydzień.

Zeszły tydzień zakończyliśmy niestety pogrzebem.Nie dawno obchodzili 35 lat pożycia małżeńskiego o czym pisałam w wcześniejszym poście i zamieściłam fotkę ich tortu.

Nasza przyjaźń trwała 34 lata.Najpierw mieszkalismy na tym samym pietrze w bloku,później dostaliśmy mieszkania ale dalej przyjaźniliśmy się.Przez jakiś czas mielismy wspólny ogródek.Dzieciaki mielismy rok po roku,bywaliśmy u siebie na przyjęciach urodzinowych,Komuniach św.urodzinach,dzieciom organizowaliśmy bale przebierańców,razem spędzaliśmy święta -jedno z świąt.

Fredzia marzeniem był domek pod lasem i to się spełniło,był domek pod lasem,domek z duszą,kominkiem i miłością i 4 gołąbkami,mały ogródek,kilka drzewek.Przyszły wnuki na świat a czwarte się pojawi w październiku i niestety odszedł do Pana,chory był, ale tak szybko?za szybko.Byli u nas traktowani jako rodzina(a ja mam 4 rodzeństwa),zawsze chętni do pomocy,uczynni.Została żona moja przyjaciółka na dobre i na złe,będziemy nadal się trzymać razem.

Zmarł 2 lipca akurat w dniu urodzin mojego ślubnego.

Tagi: różne
14:59, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 01 lipca 2018
175.Skarpety ciąg dalszy.

Skarpety dla 9 latka i 7 miesięcznika,zostało z poprzednich skarpet nitki,nie są zbyt długie ale na nocne  skarpety starczy.Dla małego robiło się dobrze,u dużego musiałam kombinować z paskami ale się nie domyślił że dwa paski są rózne,ważne dla niego że to barwy "Górnika Zabrze".Tutaj zrobiłam ściągacz a potem dodałam jeszcze 4 oczka,tak sobie próbuję.

Od Spritki z Welniście.de otrzymałam swego czasy nasionka.Wysiałam je w doniczkach w domu a może miałam lepiej od razu na działce do ziemi? Ten żółty okazał się pnącym kwiatkiem,ostatnio wbiliśmy mu patyk i trochę sznurkami powiązałam pnącza,będzie super.

A ten bardzo delikatny i kruchy ale pokazał swój kolorek.Muszę zobaczyć jak u sióstr one wyglądają gdyż podzieliłam się z nimi roślinkami.

Wczoraj Ślubny odprawiał urodziny i byłam w tygodniu zajęta pieczeniem ciast,jest też wnuk na wakacjach ,szkoda że dzisiaj taki zimno,zbyt chłodno aby pójśc na działkę.

Działka- sezon ogórkowy sie zaczął, ostatnio duże wiadro było ,fasolka sypnęła tylko że z dnia na dzień znów chłodno i opady.Coś tam będzie,się rzerobi.

Robótkowo- no cóż ,kolejne skarpety na drutach i szaliko-chusta z doskoku ,takie coś możecie zobaczyć u Sprit.

Dziekuję za komentarze i odwiedziny.Do następnych skarpet.

Tagi: druty
15:24, urszula97
Link Komentarze (5) »
czwartek, 21 czerwca 2018
174.Skarpety chciało mi się dziergać.

Dziubałam sobie skarpetki,te dla mnie rozmiar 39,druty 2,75 ,nie lubię takiej cieńkiej włóczki ale nie powiem jakoś szybko się udziergało,pietę wzmocniłam brązową jakąs cienizną.Włóczkę otrzymałam od koleżanki Sprit  niestety tyle metek mam wokół siebie a ta gdzieś wsiąkła.Cholewki tez niezbyt wysokie ale dobrze mi skarpety na nodze leżą.Na pewno jest to typowa włóczka skarpetkowa z dużą domieszką wełny.Zostało jeszcze to pokombinuję z inna włóczką.

Kolejne skarpety,rozmiar 36 mam nadzieję że taki wyszedł,druty też 2,75 .Włóczka to Regia Stadion ,4-fadiig,też mi zostało z motka .

A tych kwitnących chwastów powoju dawno nie widziałam,pod moim bukszpanem się uchowały,nawet ładnie się prezentują.

Dzierganie- kolejne skarpety na drutach,nie wiem jak długo potrwa faza skarpetkowa .

Działka- w piątek szykujemy się na pierwszy zbiór ogórków,fasoli szparagowej no i tę 1 cukinię zerwę.Tak że przetwórstwo będzie.

W ogóle od piątku do niedzieli maraton.3 mecze naszych siatkarzy,piłkarze grają,trochę przetwórstwa,trochę zakupów ,sprzatanie(już dzisiaj co nie co ogarnełam),może dzisiaj jeszcze zakupy zrobię.No i podziergać też trzeba .

Dziekuję że jesteście i odwiedzacie a niebiosa prosimy o deszcz,nawet 2 okna przetarłam to wtedy padało ,niestety od jakiegoś czasu nawet to nie działa.A może dzisiaj się uda z tym deszczem?coś pogoda u nas świruje.

Tagi: druty
14:26, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 18 czerwca 2018
173.Wiśniowe dni.

Dzisiaj definitywny koniec zrywania wiśni.Pierwsze wiśnie były zrywane w czwartek a polegało to na tym że górne wiotkie gałązki były ścinane za pomącą sekatora teleskopowego,tak że było tylko skubanie gałązek,fajna robota.Wiśnie poszły do synowej która też robi przetwory.

Sobotnie zrywanie.Jak na taśmie -upiekłam muffiny,

Ugotowałam kompot w którym odbiły się firany i chmury.

Zrobiłam po raz drugi dżemy i zamroziłam na ciasto.Dzisiaj ostatnie wiaderko i już spływa sobie sok do garnka.

Zrobiłam sobie inwentaryzację w regale ze słoikami i jest dużo.Dorobię później dżemu z renklod i oczywiście będą powidła z śliwek.Bardziej skupię się na warzywach,ogórkach,cukinii i sałatkach.

I tak wszystko dzieje się między meczem a meczem.

Ten wpis musiałam zrobić na pamiatkę,wyobraźcie sobie że na wiśni w tym roku nie ma zarazy a trwała kilka lat,niektórzy działkowicze nawet powycinali wiśnie,ciekawe czy będzie tak dalej.

Dzierganie- mam 1 parę skarpetek wydzierganych i na drutach kolejną dziergam tak w między czasie.Ale pokażę w kolejnym wpisie.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny,życzę przyjemnego kibicowania,ja oglądam Ligę Narodów i niektóre mecze.

Tagi: różne
14:22, urszula97
Link Komentarze (8) »
wtorek, 12 czerwca 2018
172.Niesforna czapka.

Oj natargała mi nerwów czapka sąsiadki,samo dzierganie nieprzyjemne,zeszycie to masakra,dwa razy prułam ten szew,ta włóczka jakaś jakby z waty.Przy zeszywaniu należy trochę ściągnąc te szwy to nitki się po prostu rozjeżdżały.Dobrze że juz mam gotową,jakby sąsiadka nie miała szalika takiego to zapewne nie zrobiłabym tej czapki.

Kolor to "dojrzała węgierka".

I na działce,pomidory zaczynają kwitnienie,wyhodowane z nasionek.

A to ogórki sałatowe,mają sporo kwiatków ,może zbierzemy.

W sobotę i wczoraj otrzymaliśmy sporą dawkę deszczu za co niebiosom jesteśmy wdzięczni,już po sobotnim deszczu było widać jak roslinki poszły w górę,wzdłuż i w szerz.Raj miały też chwasty.Jutro o ile nie będzie deszcz padał to będziemy podrywać dojrzałe wiśnie coby od szpaków,kosów i innych ptaków chociaż trochę dobra mieć.

A w dzierganiu? ano dziubdziam dla mnie skarpetki.

Dziekuję za odwiedziny,pozdrawiam serdecznie.

Tagi: druty
16:22, urszula97
Link Komentarze (8) »
czwartek, 31 maja 2018
171.Zawieszka i remoncik.

Pozazdrościłam Moteczkowi i też wykonałam sobie zawieszkę.Nici nieznane bez metki a obręcz to pozostałość po pokrywce której szkło pękło.Zawieszka wisi w pokoju młodzieżowo-wnukowym.

Jeszcze w marcu zrobiliśmy mały remont w tym pokoju.Ściany zostały odświeżone (tam gdzie stoi wersalka było totalnie czarno),dlatego zdecydowaliśmy 3/4 tej ściany pokleić tapetą.Wywaliliśmy tez część mebli,została szafa i udało się nam dokupić taką samą komodę,jest więcej miejsca.

A kontakt też został ozdobiony,przynajmniej nie będzie tak szybko opaćkany.

Tyle na dzisiaj,chcę deszczu bo sucho strasznie,

WSZYSTKIM DZIECIAKOM,TYM DUŻYM I MAŁYM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI JUTRZEJSZEGO ŚWIĘTA.

Tagi: szydełko
11:49, urszula97
Link Komentarze (8) »
piątek, 25 maja 2018
171.Świeto mamy,

Wszystkim mamom w dniu ich święta, tym co są jeszcze z nami i tym które na nas z góry patrzą.

Tagi: różne
20:50, urszula97
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 maja 2018
170.Czapka,Komunia,Kwiaty Splocika.

Wydziergałam czapkę ,nareszcie,jesienią zrobiłam szalik i mam komplet,włóczka to Merino Gold i brązowa niewiadomego pochodzenia.Gdy nadejdzie czas zakupów(miało nie być bo wykorzystuję zapasy) ale u bliskiej mi osoby będzie dzidzia więc będzie kocyk to kupię przy okazji pompon z futerka i doszyję.Z czapkowej włóczki zostało 3m.

Komunia Św.wnuka.Swego  czasu wnuk zażyczył sobie aby babcia upiekła mu ciasteczka,tak też poczyniłam.Goście i osoby przesyłające pamiątki zostali też obdarowani pudełeczkiem ciastek.

I tort komunijny ,przekładany z masą z malinami i truskawkami.

Kwitnie pierwszy czosnek ozdobny,prezent od Splocika.

Bodziszek też dostałam od Splocika ,zrobiłam trzy kopce ale tylko jeden kwitnie.

Po obfitych opadach deszczu -wczoraj i dzisiaj bezdeszczowo,roślinki poszalały,chwasty górują ale już w sobotę sporo wyczyściliśmy,

Tyle nowego,dziergam kolejną czapkę dla sąsiadki (bidna już co najmniej rok czeka),teraz się doczeka.

Dziekuję za odwiedziny,pozdrawiam.

Tagi: druty
18:05, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 14 maja 2018
169.Kwieciście i imprezowo.

Świeżutkie zdjęcia z działki,byliśmy do południa.Nie ma tulipanów,narcyzy,bzu ,nawet orliki przekwitły,tempo rosliny mają niesamowite.Jest łubin.

Rozkwitają kolejne piwonie.

Chaber ogrodowy,samosiejka z ubiegłego roku ,w zeszłym roku miał wysokość około 40 cm a w tym to co najmniej 70 cm.

O tej porze !! zjedliśmy 5 pierwszych truskawek a kolejne się rumienią.

Tu byliśmy na ślubie 12 maja,raczej w takim otoczeniu.

W tym lokalu siedzieliśmy.

Lilie wodne cudnie kwitły a że fotograf ze mnie lichy to widać tylko punkciki różowe.

I jeszcze taka fotka,był tam tez plac zabaw,dorożka,staw,wąwóz z paleniskiem na grill i sporo cudownych kwiatów i oryginalnych krzewów.

W sobotę bardzo mocno padało,spragniona ziemia łykała wszystko (jeszcze mało),wyskoczyły pieknie ogórki,marchew,cukinie,sałata,czekam czy szanowna pietruszka wyjdzie bo jak nie to na nowo siać,fasola też wydobyła się z ziemi oraz cynie,astry i inne roslinki.

Kolejny wpis chyba robótkowy,coś juz wykonałam no i kochani -skończyłam haftować obrazek,BRAWO JA,

W niedzielę wnuk przystępuje do I Komunii Św.

Dziękuję za odwiedziny,pozdrawiam serdecznie.

Tagi: działka
17:38, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 06 maja 2018
168.Ufokowa majówka.

Ufoki- ten ciągnie się od zeszłego roku chyba październik ,całość wykonałam z włóczki Puchatka z odzysku i częściowo nowej,druty nr 5,guziki też z odzysku.Kolor malinowy i beżowy wykorzystałam do końca a z musztardowego zostało 15 dkg,zapewne będzie wykorzystany przy dzierganiu poduszek.

Wzorek to taki dziwny ryż.

Kamizelka dosyć długa,luźna,celowo tak zrobiłam.Przeznaczona na okres przejściowy gdy chłodno w domku ,długa bo zaczełam chodzić w spodniach a 4 litery są spore więc trochę to zatuszuje moje kształty.

Kolejny ufok-ten 3 a nawet 4 latka sobie liczy,sporo godzin jemu poświęciłam ale jeszcze ok.20% do wyhaftowania.Dzisiaj odłożyłam,zapowiadają się pracowite dni więc muszę mieć jakąś robotkę przy której mniej się koncentruje.HAFCIARKI PODZIWIAM WAS,ja się męczę przy tym.

TO OSTATNI UFOK,nie ma u mnie więcej rozpoczętych prac.

Nie samą pracą człowiek żyje,byliśmy w gościach co widać na zdjęciu,byliśmy też na grillu,na działce,odwiedziłam siostrę,pomyłam okna i zleciało.

Już piwonie,tulipany już przekwitły a bez już brązowieje.

A przede mną- ślub,I Komunia wnuka,urodziny siostry i szwagra,wszystkie weekendy zarezerwowane.

Dziekuję pięknie za komentarze,wizyty,

Pozdrawiam.

Tagi: druty
18:51, urszula97
Link Komentarze (7) »
wtorek, 24 kwietnia 2018
167.Kocyk dla chłopczyka.

W dniu 15.04 .2018 urodził się u naszych bliskich znajomych wnusio Mateusz.Dla niego przygotowałam taki kocyk domowy.

Włóczka to pozostałości Wendy (popiele) a turkus to Kotek,druty nr 5,zużycie 30 dkg,

To drugi kocyk zrobiony na drutach,wymiar 90cmx90 cm.

To ostatni wpis kwietniowy,myślę że w maju pokażę kolejny udzierg,to dalej walka z Ufokiem,

Wczoraj pierwsze grzmoty,trochę delikatnego deszczu,lekkie ochłodzenie.W sobotę otworzyliśmy sezon grilowy ,w zeszłym tygodniu był pierwszy pokos trawy,skoszoną trawą wyścieliłam ścieżki,truskawki,część malin,posypałam też skorupkami jajek które zbierałam całą zimę.

Pozdrawiam wszystkich,życzę pięknej pogody,ładnych udziergów i miłego wypoczynku.

Tagi: dziecinne
09:44, urszula97
Link Komentarze (7) »
czwartek, 19 kwietnia 2018
166.Wiosenne śliczności.

wczesne tulipany,

podcięta wiśnia,

tulipanki czerwone,

śliwa renkloda,

i taki jeden też wcześniak,

Rozbujało się kwieciście ale szybko znika ,hiacynty przekwitły,jeszcze będzie późna odmiana tulipanów,żonkile przekwitły,szybko poszło.Ale wpis taki musi byc.

Robótkowo-kocyk zjechał z drutów,a dziergam aktualnie UFOKA ale juz bliżej jak dalej.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny,życząc wiosennej pogody.

Tagi: działka
13:42, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 08 kwietnia 2018
165.Serwetka 'Szyszka" nr 2.

Z niekończących się nici bez metki powstała kolejna serwetka "szyszka" nr 2.Starczyło i jeszcze zostało (na kilka gwiazdek może),to szósta serwetka z tych nici.Teraz mam komplet na komody w przedpokoju.

I dowód że są dwie.

Na górnym zdjęciu miniaturka storczyka,kupiłam za 1 zł miernotę jedną a on kwitnie od listopada i nadal ma pączki.

Robótkowo- kończę kocyk dla niemowlaczka,teraz będzie spowolnienie robótkowe bo i działka czeka i gościnnie i na przyjęcia też jesteśmy proszeni.

Bardzo dziekuję za komentarze i odwiedziny,miłego tygodnia.

Tagi: serwetki
21:16, urszula97
Link Komentarze (6) »
czwartek, 05 kwietnia 2018
164.Zajączkowe prezenty.

Był u mnie zajączek.I tak u Basi -Barbatoja wygrałam taki  organizer z dużą ilością schowków,do tego były scrabki na karteczki i cudna kartka z życzeniami.

Od Lucynki- Welniścieblogspot.de dotarły do mnie włóczki,słodkości i nasionka kwiatów(jedne już kiełkują).

Od Marysi- KObietawbarwachjesieni,ta książka ,bardzo ciekawa książka.

Tradycyjnej urody karteczka od Splocika,

A ta ręcznie robiona karteczka od Basi,

Kochane dziękuję Wam bardzo za te niespodzianki.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Kolejny wpis robótkowy-szydełkowy,praca czeka na obfocenie.Pozdrawiam.

Tagi: różne
12:51, urszula97
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27
| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze