Robótki ręczne,ogród
wtorek, 28 października 2014
Działkowa jesień i paputki,

Nie wiele tego ale dziergam też inne projekty, paputki dla małej Martynki, już założone, posłużą może miesiąc ale ciotka już robi kolejną parę.Wykonanie wg opis Zdzid.Dziękuję za udostępnienie opisu.

I skarpetki dla Martynki, włóczka skarpetowa Regia (zostało z moich skarpetek) i Baby Read Heart,

Prace jesienne prawie zakończone, dzisiaj mąż skopał resztę gruntu, wapnować chyba nie będziemy,w zeszłym roku był naturalny nawóz koński i wapnowanie gleby, myślę że gleba jest nakarmiona wystarczająco.W oddali cudowne dalie sąsiada, do pierwszych przymrozków będą cudowne.Moje cynie wyrwałam, pojedyncze róże kwitną i zacna pani prymułka znów kwitnie.

Dalie sąsiada, czyż nie są urocze?

Robótkowo- kolejne papcie dla Martyny, 80 % chusty zrobione, BN ozdoby się szydełkuje a rozliczać się z zaległych prac będę pod koniec roku .Na razie tylko 2 szt.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,życzę słoneczka które moją dolinę odwiedza od kilku dni,niech i do Was dotrze.

Tagi: dziecinne
18:34, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 października 2014
Tęczowe skarpety i dynie.

Tęczowe skarpety ,moje.Zrobiłam z włóczki skarpetowej Regia 6-fadig Sguare Color.Miałam 2 motki po 5 dkg, Kolory nie leciały równolegle, ale i tak są piękne,fajnie się wzorki układają .Zużycie ok.7 dkg,druty nr 4, inne niż zaleca producent ale na 5 drutach robię dość ścisło dlatego mogę sobie na takie coś pozwolić.Skarpety leżą na robótce wszędobylskiej,tak że dzierga się wszędzie.Fotka jakaś słaba ale cały czas są u  mnie zdjęcia z komórki.

I zbiór dyni u siostry.Szwagier zasiał  w tym roku na terenie  niezagospodarowanym aby chwasty nie pokryły ziemi, zaraz na deskami jest taras zbudowany, w przyszłym roku zapewne zagości tam coś innego.Rodzina została obdzielona ,przedszkole i szkoła dostały cały kosz na bieliznę wypełniony dyniami.

 

I jeszcze dyńki na płocie, jak pomarańcze wiszą na siatce( pomarańcze tak nie wiszą,takie skojarzenie ).

Co dalej działam lub działamy? działka,działka, już chciałabym zakończyć roboty ale idzie opornie.W tej chwili to okres przetwarzania i mrożenia warzyw.Duża rabata została też do skopania, cebulki dalej nie posadzone.

Dziergotki?- to co pod skarpetami leży(też uwalanianie włóczki) a z resztek Regi małej Martynce zrobię skarpetki a dalej się okaże bo człowiek potem  zmienia plany,takie życie.Okna czekają też do mycia a mi się tak nie chce.

Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego tygodnia.

Tagi: druty
14:43, urszula97
Link Komentarze (9) »
czwartek, 25 września 2014
Uwolniłam taaaką włóczkę.

Czy ona włóczka, na pewno jakaś.Była to spora szpula.Jeszcze jedna takowa w zapasach jest ale było mi zbyt niebiesko już,chciało się innych kolorków.Co zrobiłam?Podusia dwustronna dla wnuczka.

Pokrowiec na tablet.

Siatka na cebulę.(Tymczasowo gości tam piłka).

Siatka na orzechy.Jako model też piłka w roli głównej.Ta siatka większa,też ma uchwyty.

Moje asterki na balkonie,wiosną posiane i kilka roślinek zostało,są ładniejsze od tych na działce,zostaną na nasionka.Oj ludzie,jeszcze dobrze nie wyschło a znów pada deszcz.

Działkowo- zostały do zagospodarowania marchew,pietruszka,seler i pietruszka i pielić i pielić bo zarosłam.

Robótkowo- od niebieskości musiałam odetchnąć i będą skarpetki,bardzo kolorowe,dla mnie z prawdziwej włóczki skarpetkowej,mój debiut z taką włóczką.

Dziękuję że jesteście,odwiedzacie,komentujecie.

Tagi: szydełko
16:04, urszula97
Link Komentarze (9) »
sobota, 06 września 2014
Czapka i szalik .

Zrobiłam komplet zimowy,druty nr 4 i 4,5.Czapka ściśle wg opisu Splocika ,na jej blogu jest identyczna lecz fioletowa a szalik z którego jestem bardzo zadowolona wykonałam wg schematu który znalazłam na blogu Xhaft.Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za udostępnienie wzorów i opisy.

Moja duma, szalik ażurowy,długość 98 cm,szerokość 32 cm,na tyle starczyło.Zużycie to 15 dkg na cały komplet a włóczka to jakieś sztuczności a w tym 5% wełny i 5%moheru ,znów zapodziałam metkę a tak jej pilnowałam,

I oznaka jesieni, moi panowie byli na grzybkach.2 sznury schną, porcja zamrożona i obiadek.

Działka- zarośnięta, stoją krzaki zarażonych pomidorów, wczoraj syn skopał grunt po ogórkach a ja już raczej zimowo zrobiłam rabatkę,wykopałam niektóre kwiatki,wsadziłam inne, cebulki żonkili i narcyzy posadziłam,Fasolka dalej pięknie rodzi,zerwałam wiaderko i włożyłam do octu.Jabłka są coraz smaczniejsze,to jakieś uniwersalne drzewo,już 3 m-c korzystamy z jego owoców.Stare duże poczciwe drzewo,nawet nie wiem co za odmiana.

Robótki-leżą 2 ufoki tegoroczne,bluzka i haft a ja uwalniam dużą szpulę nici ,jak ją wyrobię będzie kolejny wpis.Raptem 2 dni słoneczne a teraz znów się chmurzy,czyżby burza?

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

Tagi: druty
14:53, urszula97
Link Komentarze (5) »
wtorek, 19 sierpnia 2014
Kolejny bieżnik z Muzy,

Moja nowa serweta,bieżnik , nici Muza 10, szydełko 1,25.wymiary-  75cmx55 cm.Wzór z gazetki Diana Robótki nr  5/2012. To było drugie podejście ale wyszła.

I po śliwkach.Zebraliśmy 9 wiader, no i bardzo dobrze że wczoraj ostatnie 3 wiadra zostały zerwane gdyż nocą była ulewa i wiatr a i teraz bardzo leje.Podzieliłam się tym smakołykiem.W tym roku królują śliwki w occie (pierwszy raz robiłam i bardzo polubiłam),zrobiłam dżemy oraz powidła z kakao ,cukrem waniliowym-to na torty.Oczywiście mroziłam też  śliwy na ciasto i knedle.Teraz czeka na zerwanie fasolka ,też do przerobu bo dużo .Tyle działkowo.

Świat robótek-zostawiłam robótki w toku-są 3, złapałam za druty i dziergam czapkę wg opisu Splocika i mały szalik wg wzoru i opisu z blogu Xhaft,o tym w kolejnym wpisie aż skończę.Pozdrawiam i życzę lepszej pogody,bez ulew,wiatru i gradu.Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Tagi: serwetki
15:59, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Bieżnik na bis.

Serwetka na bis.Zostałam poproszona o wykonanie serwetki, taką kiedyś zrobiłam dla siebie.Wzór mi się podoba.Tym razem robiłam z nici Muza 10, szydełko nr 1,25 ,zuzycie ok.6dk.Wielkość ok.64 cm x 55cm.Druga owalna serweta lub jak kto woli bieżnik tez gotowy ale czeka na chowanie nitek i krochmalenie.

Moja śliwka węgierka ,gałęzie obsypane owocami sięgają powoli ziemi, dzisiaj chcieliśmy zrywać te szlachetne owoce ale taka ulewa przeszła że strach pomyśleć ile zostało owoców a jeszcze trochę żółtych śliw było też do zerwania (ostatnio u nas zrywają nie właściciele ,u mnie i u sąsiada znów po ogórki byli, innemu ziemniaki wykopali) ale proszę państwa"to jest zbyt mała szkodliwość czynu"????? Zostawiam to bez komentarza.A zdjęcie chociaż na pamiątkę.Takiego wysypu śliw jeszcze nie miałam.

Też pamiatkowo.Wnusio przybył na 25 lat pozycia małżeńskiego mojej młodszej siostry.Jak przyjechał tak został tydzień.To teren kawiarenki gdzie było przyjęcie.Tych dwóch kuzynków urządziło sobie zaległy mundial, mój Filip reprezentował  swój macierzysty klub Górnik Zabrze gdzie trenuje a Mateusz reprezentował Argentynę.Potem dosadzili do meczu także dorośli, ile taka jedna piłka może.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, robótki są w tempie wolniejszym, upały i czas sałatek nastał no i moje węgierki o ile się ostały do mrożenia,powideł i dżemu.

Pozdrawiam.

Tagi: serwetki
18:09, urszula97
Link Komentarze (8) »
sobota, 26 lipca 2014
Koniec Aniteksu.

Zakończyłam pracę z prastarą włóczką Aniteks,kolejne 8 szt zrobiłam,łącznie 18 szt, każda o wymiarach ok.44 cm x 44 cm, nie powiem, byłby koc z tych udziergów.

Małe zbliżonko.

No i galeria rozłożona.Uwolniłam włóczki z altany na działce, dobrałam sporo rozmaitych włoczek które leżakowały bez przeznaczenia,jakieś dziwne froty i inne mi nieznane nitki,ważne że podkłady po praniu się nie sfilcowały i zachowały swój kształt.

W czwartek pojechał  wnusio do domu .

Był częstym gościem na działce, nawet pomógł fasolę obrać, o podlewaniu roślin nie wspomnę.Spędził u nas prawie 4 tygodnie.Jak widać czas przetworów nadszedł, ogórki,fasola,śliwy, jabłka ,tylko te upały ,masakra a jednak przy przetworach trzeba albo wodę zagotować albo smażyć to wtedy już była Sahara w domu.Dzisiaj upiekłam jeszcze 6 blaszek rozmaitych ciastek ale o tym w kolejnym wpisie.

Tworzę:bluzkę na szydełku, haftuję obrazek,rozpoczęłam siatkę na szydełku i z konieczności muszę zrobić serwetkę,będzie coś gotowe to pokażę,póki co idę ciastka ozdabiać.Dziekuję za odwiedziny a tym co siedzą w tych upałach trochę ochłody życzę.

Tagi: szydełko
18:00, urszula97
Link Komentarze (5) »
niedziela, 06 lipca 2014
Wygrałam!!!! u Splocika.

Wygrałam u Splocika,nieświadoma że napisałam na blogu 10.000 komentarz.I cudowna nagroda,słynne drutowe serwetki które uwielbia robić Splocik a ja oglądać, teraz sama jestem właścicielką takiego cudeńka.

I druga serwetka,mniejsza ma być podkładką pod filiżankę z kawą ale będzie serwetką pod mały świecznik, dwa urocze motylki pofruną na firanę i zakładeczka do książki naturalnie zgodnie z przeznaczeniem,dziękuję bardzo.Jeszcze bardzo cieplutki liścik był ale to już dla mnie.

Piękna niespodzianka urlopowa.

Ciągnę mój urlop,wczoraj obchodziliśmy urodziny ślubnego,było gwarno i wesoło,duszno ale trzeba było wytrzymać,ciasno ale każdy miał swój wydzielony kawałek,talerzyków,wypieków i innych akcesoriów wystarczyło.Piekłam m.in .kruche ciasto z malinami z pianką budyniową,super.Przepis z blogu Dorotus,dziękuję.

Robótkowo bardzo miernie,dzisiaj chociaż dzień wolniejszy to duszno bardzo i wszystko do rąk się klei.

Jutro o ile dopisze pogoda czas na działkę obrać duży krzak czarnej porzeczki i trochę wiśni jeszcze oberwać, zaczyna fasola szparagowa rodzić smakowite strąki,tak że nie nudzę się no i wszędobylski Filip jest.Życzę miłego tygodnia.

15:54, urszula97
Link Komentarze (7) »
środa, 02 lipca 2014
Urlop i moje lwie paszcze.

Róże czekają na drugi rozkwit,w tym roku dominują lwie paszcze ,wszystkie samosiejki,tym pogoda dogodziła,są wysokie ,do wazonu raczej się nie nadają ale cieszą oko.

Całkiem bielutkie a wokół nich posadzone astry.

I takie  melanżowe,

A to na moim balkonie, jeden kącik.Otrzymałam 3 petunie,jak one pachną o zachodzie słońca,sama rozkosz.

Mój urlop-to wnuk,działka,słoiki,nigdzie nie wyjeżdżamy ale z dziergankami będzie mało.Ważne że nie trzeba do pracy wstawać .

A co w robocie: moja bluzka ok.1/3 zrobione, trochę xxx , dalej uwalniam włóczki i robię podkłady na krzesła, chyba to będzie robótka urlopowa.Życzę udanych wakacji.

Olad1- WITAM Cię na blogu i dziękuję za przemiły komentarz.

JAPONECZKA1- proszę o adres.Nie mogę Cię odnaleźć.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,ciepłego tygodnia.

20:39, urszula97
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Martynkowa sukienka.

Popełniłam sukienkę dla małej Martynki,rozmiar? nie wiem,chyba ąż dorośnie do niej,schemat z Osinki troszkę zmodyfikowany.Włóczka to  KOCUREK,zużycie ok.7 dkg, szydełko nr 3

I zbliżenie wzoru.

Jeszcze raz sukienka, taki jej właściwy kolor.

Co dalej robię? rewelacji nie ma,powoli dziergam dla siebie bluzkę i haftuje obrazek,zaczęty też kolejny podkład na krzesło działkowe, bluzka i obrazek to dla mnie duże projekty więc trochę to potrwa.Dużymi krokami zbliża się sezon słoikowy, już za kilka dni będziemy zrywać wiśnie (bardzo nie równo dojrzewają)a i szpaków będzie zagęszczenie.Truskawki też przerabiałam, u młodszej siostry zebrałam 2 duże wiadra, poszło na dżemy,kompoty i mrożonki i oczywiście na cele konsumpcyjne.A za kilka dni będzie u mnie  wnuk na 2 tygodnie co będzie sprzyjać wypadom działkowym .Tyle nowego u mnie,pogoda nijaka,ciepło i zimno,mokro i sucho,taki pasztet.Ślubny będzie miał urodziny to trzeba wypieków przygotować i jakieś inne dobra konsumpcyjne.Dziękuję ,że mnie odwiedzacie i komentujecie.Pozdrawiam,

Tagi: dziecinne
17:30, urszula97
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 09 czerwca 2014
Upał z wersją zimową,

Zdjęcia fatalne robione w niedzielę a wiadomo było upalnie.Moja przyjaciółka obchodziła swoje urodziny,przyjęcie było na jej działce.Wcześniej przyniosła mi włóczkę aby zrobić jej na urodziny komplet zimowy.Włóczka bez nazwy,narysowany na etykiecie szalik,bardzo miękka,druty nr 5.Komplet na przyjaciółce.

Super fotka,przy okazji zareklamowałam jej czerwony rower.Kolor  w realu jest taki jak na zdjęciu.

I szalik,wymiary 170cmx32.

Robótkowo- dziergam powoli dalej podkłady na krzesła działkowe dla następnych jubilatów.Innych robótek nie ma u mnie zaczętych.Moje myśli miotają się co by tu zacząć,a może kilka zacznę?Fajnie się zaczyna ,gorzej te ufoki kończyć.

Działka-mizernie,truskawki ledwo starczyły kilka razy na deser,zero przetworów.Jakieś te roslinki takie mizerne.Dziękuję że mnie odwiedzacie.

Tagi: druty
16:58, urszula97
Link Komentarze (4) »
czwartek, 22 maja 2014
Uwalniam włóczki,

Same wkładki golfowe,ta dla osoby dorosłej,włóczka z odzysku,został jeszcze kłębuszek może skomponuję z beżową włóczką i  będzie kolejna wkładka.

Ta wkładka dla mojego Filipa.

Ta dla kolejnego chłopczyka, jak sobie mamy wybiorą.

Cała kolekcja ,bez wkładki mojego Filipa.Zrobiłam dla Mateusza,Pawła,Olka, Łukaszka a mój Filip będzie miał 2 szt.Wkładka duża to dla męża.Nici- wykorzystane do maximum, to Puchatka(została jeszcze bężowa),Merino Gold,Zuza (całe 10dkg nietknięte jeszcze jest),i inne z odzysku.Tak szczerze to nie widać aby ubyło towaru.W jednym miejscu udało mi się zgromadzić całe motki.Ale jest jeszcze reklamówka z różnymi naprawdę starymi włóczkami,szkoda mi wyrzucić, jakieś rzeczy pomocnicze muszę stworzyć bo na odzież się nie nadają.Może jeszcze jedno podejście? może się uda ?

A teraz działkowo- robactwo,zarazy i robactwo.Rzodkiewkę jemy,szczypior i kilka truskawek.5 nasionek ogórków wyszło,podłe mrówki chyba pożarły wszystko.

Życzę spokojnego weekendu,oby było jak najmniej burz,ulew,gradobić,podtopień itp.

Tagi: druty
14:03, urszula97
Link Komentarze (6) »
niedziela, 11 maja 2014
Dla Martynki,

Obiecany kocyk letni, ok.79 cm x  58cm, włóczka kocurek,szydło nr 2,5 ,zużycie  ok. 14 dkg.Kocyk ma z boku falbanki, jeszcze jest niezblokowany.

Zbliżenie wzoru.

Pierwsza czapusia,malutka ,robiłam na bazie kapelusika dosyć popularnego w sieci, włóczka to Baby Red Heart ,szydło 2,1.

I druga czapusia też bardzo malusia, szydło nr 2,1.Odgapiałam z czapki materiałowej,to słupki i półsłupki reliefowe.Razem czapki pochłoneły ok.3 dkg.

Dalej walczę, teraz druty w akcji ,małe kłębuszki (jeszcze wykorzystałam i jeszcze szukam w moich zasobach).Jak jest pomysł i ochota to trzeba dziergać.Czyli dalej uwalniam włóczki.

Bardzo dziękuję za liczne komentarze dotyczące podkładek działkowych.Odnośnie działki: dosłownie nie chce mi się pracować na działce, jak widzę te różne robale,zarazy(znowu na wiśni zasychają liście i owoce),  zaczeliśmy wykopywać tulipany,te wczesne.To że one nie kwitły w tym roku to choroba,cebulki są pokryte jakby rdzą,podobne to to starej rdzy na metalu, chyba będę je musiała wyrzucić?Ogórki nie wyszły, myślę że mrówki nasionka poniszczyły(preperatu na mrówki użyłam) i jest ich mniej.Na razie buraczki pięknie idą,pietruszka i marchewka.Zobaczymy jak będzie dalej,ja raczej chcę ekologicznie ale chyba się już nie da?

Życzę miłego tygodnia.

Tagi: dziecinne
14:17, urszula97
Link Komentarze (7) »
sobota, 03 maja 2014
Uwalniam prastare włóczki.

Jedni uwalniają tkaniny z szafy a ja zaczęłam uwalniać stare,bardzo stare włóczki.Dobrałam się do włóczki ANITEX, w której skład wchodzą:anilana ,wiskoza,stilon i torlen a cena na etykiecie jest 227,6 groszy.Postanowiłam z nich zrobić podkłady na krzesła ogrodowe.Na razie jest 10 szt, niebawem 5 lub 6 szt  będzie dokładką do prezentu urodzinowego.Dołączałam zawsze drugą nitkę,stare włóczki stylonowe, takie też były w zapasach.Na dzień dzisiejszy produkcja wstrzymana,zabrakło drugiej pomocnej nitki.

całe 10 szt,

kolor niebieski już wyrobiony do końca, pozostały takie kolory (przebywały na działce),

dwa zbliżonka zrobiłam , łącznie do ostatniego kawałka nitki,ta jest trójkolorowa,

Dzisiaj załamanie pogody,zimno i mżawka na dworze,jest wnuk to i tryb życia inny,przedłużone ma wakacje jeszcze o  1 tydzień.Było grilowanie, sprzątanie altany, pielenie działki,sianie,sadzenie,robótkowania malutko.Dziękuję że jesteście,odwiedzacie i komentujecie.Życzę słoneczka.

Tagi: szydełko
14:38, urszula97
Link Komentarze (7) »
sobota, 26 kwietnia 2014
Rozmaitośći poświąteczne,

Dotarła przed świętami taka cudowna karteczka od Splocika.Dziękuję bardzo.

Chyba po 5 latach po raz pierwszy zakwitnął biały bez.Malutkie drzewko w doniczce przywiozłam z kujawsko-pomorskiego.Kwiat jest pełny,cudownie pachnie.

Fotka z świątecznego spaceru,sporo napotkaliśmy ozdób przy domach.

I moje farbowanie,najpierw jajka ugotowałam w łuskach cebuli a następnie wydmuszki namoczyłam do wywaru,pięknie złapały ,tak że wydmuszki na przyszłą Wielkanoc już są i będzie się znowu koszulki do nich szydełkować.Sporo wydmuszek było dekoracją .Poukładałam je na płaski koszyk od chleba ,do tego gałązki bukszpanu ,parę żółtych kwiatów i było pięknie.

A co dalej? wciąż szydło w rękach,jest 10 podkładka na krzesło działkowe i dzierga się maleńki kocyk dla pani Dzidziusiowej.Teraz dzierganie będzie wolniejsze,wnuka mamy na tydzień oraz działka się kłania,deszcze,ciepło bardzo sprzyjają wzrostowi roślin a szczególnie chwastom, dawno nie miałam tak zapuszczonej działki.Tyle na dzisiaj,przepięknie dziękuję za komentarze i odwiedziny.

19:58, urszula97
Link Komentarze (4) »
środa, 16 kwietnia 2014
Życzenia wielkanocne,

WESOŁYCH ,RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH, OBFITYCH ŁASK CHRYSTUSA ZMARTWYCHWSTAŁEGO.

ŻYCZY   ULA.

19:40, urszula97
Link Komentarze (6) »
niedziela, 13 kwietnia 2014
Niedziela Palmowa.

Wraz z Niedzielą Palmową zakończyłam drobiazgi wielkanocne,to duże jajo zrobione w zeszłym roku ale nitka coś nie do krochmalenia,jajo nie jest zbyt sztywne.

Stadko kurek czekających na swoją właścicielkę.Sporo też wydmuszek,a w sumie jest  ich więcej,będą farbowane w łupinach cebuli i poczekają do przyszłego roku.

Zdjęcie niewyraźne, moje styropianowe już sobie wisi i zdobi pokój.

Ciągle szydełko w rękach, prastare zapasy wykorzystuję, dziękuję za odwiedziny i komentarze,życzę spokojnego aczkolwiek trudnego Wielkiego Tygodnia.

Tagi: wielkanoc
14:28, urszula97
Link Komentarze (6) »
piątek, 04 kwietnia 2014
Kocyk dla pani dzidziusiowej.

Wydziergałam kocyk dla maleńkiej kruszynki, miał być do wózka a wyszła prawie narzuta,wymiar 94cmx84 cm ,nie blokowane ani nie prane.Szydło nr 3,włóczka Elian klassik 35 dkg i Karina ok.6 dkg.Wzór z netu,chociaż widziałam ten wzorek na hiszpańskich blogach więc trudno powiedzieć czyj on jest, nie ważne ale dziękuję tym osobom za udostępnienie .

I  takie zbliżenie,

I ciekawe wykończenie.A mały kocyk do wózeczka jeszcze zrobię, przecież jestem ciocia-babcia i mojej chrzesniaczki maleństwo jest.Dzisiaj tyle.Rozpoczynają się prace świąteczne ale zawsze coś tam przydłubie, nadal mam w ręce szydełko.Dziekuję za odwiedziny i pięknego weekendu życzę.

Tagi: szydełko
22:20, urszula97
Link Komentarze (10) »
niedziela, 30 marca 2014
Mała chusta lub szalik-"ogon smoka"

To się chwalę, zrobione ale niezblokowane, "ogon smoka" ,dzięki wskazówkom SPRIT dokonałam tego dzieła.Włóczka to Merino Gold,druty nr 5, ok.7 dkg.Jestem bardzo zadowolona,można motać na szyi na różne sposoby.Kolorek zbliżony do realu.

No może nie jest to całkiem jak miało być(chodzi o zaokrąglenie) ,chyba za duże zęby zrobiłam w drugiej części.

Dzisiaj cudowna słoneczna pogoda,już po obiadku,kawkę piję i odwiedzam blogi.

Działka- wczoraj byłam ,oj trawy i chwastów wyszarpałam ziemi chyba 2 wiadra,jeszcze 1 rabata do opielenia została.

Dzierganie- głównie szydełko w łapkach, tam nici pochować, tam oko przyszyć, powinnam zacząć kolejną robótkę wszędobylską gdyż ta chuścinka taką była.Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

15:17, urszula97
Link Komentarze (6) »
niedziela, 23 marca 2014
Wczoraj na działce,

wczoraj czyli w sobotę ,prawie letnia pogoda,słoneczko, cieplutko, to i owo latało nad głową ,

Żonkile,szt 8 naliczyłam, 3 zerwałam jako pączusie a dzisiaj już pełny rozkwit, słabiutko.Wazonik stoi na kolejnej robótce,to kocyk niemowlęcy.

 Te  to nawet nie wiem jak się nazywają ale są piękne, widać też tulipany i z nimi dzieje się coś nie dobrego.W zeszłym roku myślałam że zostały podmrożone,był takie plamki na końcach liści,u sąsiada było bardzo malutko kwiatów.W tym roku znów te plamki na koncówkach,na niektórych liściach nawet i jakaś dziurka,tyle mam wczesnych tulipanków a zaledwie 3 szt kwiatków naliczyłam,same pojedyncze liście,wykopanie wszystkich nie wiem czy ma sens,wygląda to na jakąś chorobę.Przymierzałam się w tym roku do wykopania wczesnych odmian ale teraz nie wiem która jest która odmiana.

Inna odmiana ,rosną gromadnie a ich kwiaty są mniejsze.

I ten jeden jedyny,na jesień dostanie towarzystwo.

A z trawnika to fioletowy dywan, nie pamiętam abym miała tyle fiołków, gdzie nie gdzie są stokrotki, ale anomalia.

Opieliłam jedną rabatkę i było 1 i 1/2 wiadra trawy,zarosło nieźle,z zeszłorocznych naszczepionych róż 1 się uchowała,oby przetrwała.Reszta kwiatów w porządku, stare róże wypuszczają młode listki,piwonie wyskakują, hortensja swoje listki ukazuje .Poczyniłam też pierwszy zbiór- szczypior z cebulki siedmiolatki.

Powinnam pokazać moje dziergadła ale tematycznie bliższa mi wiosna.A raczej wczoraj była bo dzisiaj ochłodzenie i leje deszcz .Pozdrawiam wszystkich słonecznie .

16:17, urszula97
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
| < Październik 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze