Robótki ręczne,ogród
środa, 18 października 2017
139.Jak po grudzie.

 

Zdjęcia dzisiaj fatalne,65 cm poduszki,idzie jak po grudzie,w ogóle październik jakiś mułowaty pod względem robótkowym.

Złota ściana winnego grona.

Jedna z moich dekoracji jesiennych,zasuszone hortensje zatrzymały kolor,wisiały 1 noc przy kaloryferze.

Jejku,wszystko nie tak,komputer zastrajkował i nie chciał wykryć programu do odbioru zdjęć,przesłałam je MMS-em i takie jakieś dziwne te fotki.

Pogoda jeszcze cudowna,prace działkowe idą ku końcowi,działka skopana,2 klomby wyczyszczone i lekko pokopane, jeszcze jeden klomb został do obrobienia i czosnek posadzić a Ślubny będzie jeszcze trawę kosił.Czy będzie jeszcze podcięta wiśnia? nie wiem.

Wnet Święto Zmarłych ,będą goście.I tak kochani czas bardzo szybko pędzi.Bardzo dziekuję za komentarze i odwiedziny a na krochmalenie nadal czekają gwiazdki.Pozdrawiam i życzę dalej cudownej jesieni.

Tagi: druty
16:49, urszula97
Link Komentarze (4) »
środa, 27 września 2017
138.Szary kocyk.

Dzisiaj kocyk niemowlęcy ,wymiary 75 cmx 75 cm,druty nr 5.Włóczka to Wendy,zgodnie z życzeniem kocyk miał byc szary.

I na plaskacza,prosty wzorek ,pończosznicze paski i ryż,wykończenie wzorem ryżowym.

Bardzo dziękuję Splocikowi za wskazówki.kocyk robiony na drucie okrągłym.Zabaweczki na kocyku to jeszcze po moim prawie 9-letnim wnuku.

I cudowne cynie ale fotka dziwna,jeszcze wciąż się uczę na tej dotykowej komórce.

Muszę chwilowo przerwać robótkowanie,coś weszło do lewej ręki,boli,lekarz przepisał mi maść i jakieś tabletki.

#############################################################

Pytacie jak przechowuję pelargonie?Przeważnie jest to świeżo naszczepiona roślinka w lutym,marcu.Oby była w chłodnym przez zimę,u mnie w tym roku będzie pokój młodzieżowy,było tez okno na korytarzu,był zsyp na klatce,trochę słonka roślinka też musi mieć.Raz na 2 tygodnie podlewam.Gdzieś w lutym ,marcu odrywam kawałki i wsadzam do skrzynki a starą roślinę przycinam,siostra te stare rośliny sadzi do ogrodu i z nich bierze szczepki w sierpniu i też jest ok.Wiszące pelargonie po wyniesieniu z balkonu przycinam tak 3 cm od ziemi,też rosną.Może trochę chaotycznie napisałam ale poradzicie sobie metodą prób i błędów,pozdrawiam.

PS.W tym roku podebrałam na wiosnę trzy szczepki szczepki od siostry,wyszły cudowne krzaki i te będę przechowywać aby w lutym odszczepić młode.

Tagi: dziecinne
16:06, urszula97
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 18 września 2017
137.Jesień w obejściu.

Przygotowania jesienno-wiosenne,dwie sprawdzone odmiany pomidorów dojrzewają na nasionka i dwie nowe odmiany,znowu sama będę hodowała.Przygotowałam też szczepki pelargonii aby wiosną odszczepić do kolejnych skrzynek.Ogórki też na nasiona.

Cudowne maliny sąsiada,jeszcze tyle owoców,sporo szczepek otrzymała siostra gdyż u mnie już nowe są posadzone.

Już tyle skopane jest na działce,w oddali moje krzaki pomidorów,zapewne obfite deszcze zniszczą sporo zielonych jeszcze owoców.

Niezawodne samosiejki lwich paszczy,przynajmniej one dodają kolorów .

Dzisiaj bez robótek,gwiazdki nadal leżą nieukrochmalone,kocyk niemowlęcy wydziergałam jeszcze tylko obrobić ściegiem rakowym i zblokować.

A tak w ogóle dosyć deszczu już,dzisiaj mieliśmy przerwę w opadach,panowie pojechali na grzyby,suszą się -na wigilię będzie ,na 2 obiadki zamroziłam i dzisiaj zjedliśmy na kolację.Może jeszcze raz się wybiorą.Dom pachnie grzybami no i kaloryfery ciepłe to już super.Tak trochę popisałam,życzę miłego tygodnia.No i jeszcze ,mam komórkę na dotyk i się uczę,dzisiejsze zdjęcia już z nowej komórki.Pozdrawiam.

19:31, urszula97
Link Komentarze (8) »
piątek, 01 września 2017
136.Żółte paputki.

Wykonałam kolejne papcie,włóczka też Bellisima,druty pończosznicze nr 3,

I inne ujęcie.

Przyjechały z pasmanterii Zamotane nowe włóczki,z popielatej Wendy będzie kocyk niemowlęcy na drutach,z łososiowej zażyczyła sobie siostra poduszki ,nie wiem ile wyjdzie na poduszkę o wymiarze 40cmx40cm.Klasic to na czapkę dla mnie,będzie połączony z włóczką Merino Gold.Także przede mną 2 duże projekty.

Działkowo- idzie jesień,posadziliśmy 3/4 nowych malin,dziwne że u nas i u sąsiadki zdziczały.Ogórki należy już wyrwać,oby pomidorki się utrzymały przy deszczach i chłodnych dniach.Tyle kochani,pozdrawiam serdecznie.

Tagi: dziecinne
21:35, urszula97
Link Komentarze (2) »
sobota, 26 sierpnia 2017
135.Paputki i mały wyjazd.

Takie paputki popełniłam wg projektu Janina Lipińska,włóczka to Bellisima,100 % poliacrylik,druty nr 3.Robiłam na drutach pończoszniczych.Są błędy ale za bardzo dobra dziergaczka to nie jestem,mimo wszystko cieszę się z tego co potrafię i czego się nauczyłam.

Kilkudniowy wypad do Brennej z wnukiem,mężem,siostrą i szwagrem,w tym campingu mieszkaliśmy.

I wnuk penetrujący każdą zaporę.

Taki widoczek Brennej.

Czas na rzeczywistość,przetwórstwo idzie ku końcowi,pomidory cudowne,jemy na potęgę,ogórki już końcówka,zrywamy jeżyny i maliny(maliny też jemy na bieżąco),powoli rozpocznie się czas jesiennych prac działkowych.

A dzierganie? W Brennej chciałam papcie robić z włóczki stylonowej-zero oczek wykonałam,tego jeszcze nie było.Na drutach kolejne paputki,tył kamizelki.Czekam na dostawę włóczki i będę dziergać kolejny niemowlęcy kocyk.

Tagi: dziecinne
14:15, urszula97
Link Komentarze (4) »
środa, 16 sierpnia 2017
134.Zimowy szalik dziergany w upały.

W największe upały dziergałam szalik,może dziwne ale ta włóczka nie kleiła się do łapek.Włóczka to pozostałości po swetrze i Merino Gold,druty nr 5,długość szalika 185 cm,szerokość 20 cm.

Właściwy kolor szalika.Udzierg jeszcze niezblokowany, może jeszcze czapkę sobie zrobię.

Skromne moje cynie w tym roku,w ogóle kwiaty słabe za wyjątkiem kwiatów wiosennych.Podlewane głównie były ogórki i pomidory one też pięknie obrodziły.

Mimo braku owoców przetwórstwo się rozwija w dalszym ciągu,poprzez rozmaite przetwory ogórkowe,pyszne syropy miętowe,maliny,jeżyny,cukinię i nazbierało się,nawet jabłka smazone znalazły się w słoikach,spiżarnia pełna,zresztą jeszcze są zapasy zeszłoroczne.

Dzierganie-powoli,tworzą się kolejne paputki dla dzidziusia,kilka cm kamizelki przybyło a gwiazdki nadal czekają na krochmalenie.

Wyprowadził się z domu pierworodny i jakaś pustka została,wiadomo od dawna że to nadejść musiało ale jakoś dziwnie,ze zakupami mam problem,ze snem także,trudno mi się pogodzić z taką sytuacją,taka kolej życia.Niebawem ponownie do nas wnuk ponownie zawita,jeszcze 2 tygodnie będzie u nas więc dzierganie znowu będzie na boku.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny.Stabilizacji pogody wszystkim życzę.

Tagi: druty
20:17, urszula97
Link Komentarze (5) »
wtorek, 01 sierpnia 2017
133.Słoneczna poduszka z odzysku.

Poduszka typowo z odzysku,rękawy sprułam ,potrzebne były do elementów z poprzedniego posta.Poprzecznie wyciągnełam nitkę pod pachami swetra,zabezpieczyłam oczka,zeszyłam,u dołu przyszyłam 3 guziki i pętelki i jest.

Moja żółta lilijka .

I różowe cudeńko,ta bardzo pachniała.

Cóż dalej?upały mnie dobijają, siedzę w taki upał z szalikiem zimowym ,już bliżej jak dalej do końca.Nie lubię tylu rozwalonych robótek.

I kolejne roboty ręczne to przetwórstwo,ogórki w roli głównej i trochę jabłek posmażyłam,z jabłkami jak zbiorę wiadro spadów to 70% to odpady ale dobre i to co zostanie.Po tych upałąch to nie wiem co zostanie na działce,nie sposób wszystko podlać.

Dzisiaj życzę Wam i sobie chłodu .Dziękuję.

Tagi: różne
14:46, urszula97
Link Komentarze (7) »
niedziela, 23 lipca 2017
132.Wyjazdowa robótka.

Pojechaliśmy na 8 dni w kujawsko-pomorskie.Kiedyś zrobiłam cioci koc resztkowy,ciocia stwierdziła że ładniejsza będzie narzuta na łóżko więc w samochodzie dziergałam kolejne kwadraty,ostatni pas dużych kwadratów.

Tutaj już robota cioci,dorobiła brzeg w paski,trochę falujący,nie powiem ładnie i ciekawie się prezentuje,teraz będzie dorabiała drugą część.

Moje wiśniowe zbiory zostały przerobione na dżem,8 słoiczków.

Dzierganie - uuuu,dużo zaczęte,kamizelka,szalik,przeróbka swetra na poduszkę,i inne drobiazgi.

Wczoraj wróciliśmy, więc jutro na działkę oby tylko nie było burzy i deszczu.Dziękuję za miłe komentarze i odwiedziny.Życzę normalizacji pogody,bez gwałtownych burz,gradu i ulew.

Tagi: szydełko
19:51, urszula97
Link Komentarze (3) »
środa, 05 lipca 2017
131.Serwetki dwie.

Niesezonowe serwetki dwie.Nici Maja i Kaja,szydełko nr 1,1.W upalne dni ,chociaż te się nie kleiły do rąk.

Serwetki idą do szafy i poczekają na swój czas,mają swoje przeznaczenie.

Późną wiosną u sąsiada na czereśni jakiś ptaszek uwił cudowne gniazdko,jajka wielkości średnich jaj kurzych,nie wiem co to za ptak.Po kilku dniach zauważyłam wokół drzewa trochę skorupek,może udało mu się jakieś jajko przenieść? gniazdo było na wysokości 90cm od ziemi tak że różne stworzenia miały do niego dostęp.

Robótkowo-dalej siedzę w kordonkach,dla odmiany dziergam gwiazdki i koszulki na jajka,będzie jak znalazł, powoli dzierga się też moja kamizelka zimowa.Będzie spowolnienie i mniej mnie na blogach gdyż dzisiaj przyjeżdża wnuk.Pozdrawiam .

Tagi: wielkanoc
13:36, urszula97
Link Komentarze (7) »
wtorek, 04 lipca 2017
130.Po remoncie.Wpis pamiątkowy.

Taki sobie wpis pamiątkowy,w razie czego będziemy wiedzieć kiedy był remont drzwi,nie jeden raz szukałam na blogu kiedy co było malowane bądź remontowane.Na zdjęciu najładniejszy egzemplarz naszych starych drzwi.

Do surowego metalu były zdzierane futryny,żadne cudowne środki chemiczne nie pomogły,jedna ościeżnica była oszlifowana ale mało pylicy żeśmy nie dostali ,dopiero opalarka to było to.Przy okazji ślubny został właścicielem nowej szlifierki i opalarki,i  licz tu kobieto pieniądze na remont jak zawsze dodatkowe koszty są,chociażby te narzędzia.

Tu już nowe drzwi,niestety żadna fotka nie ukazuje właściwego koloru.

Trochę zostały ściany poszkodowane,co się dało to się zamalowało.

Drzwi do kuchni i do pokoju kiedyś dziecinnego.Jakoś wszystko krzywo wyszło.Jest trochę ciemniej w przedpokoju ale nie przeszkadza mi to i cieszę się że już mamy to za sobą.

Dzierganie- dalej szydełko w dłoni,niebawem pokażę serwetki,dziergam też małe drobiazgi bo się do rąk nici nie kleją.

Działkowo-sucho strasznie,dwa razy popadało i tyle,chwast rośnie,warzywa też sobie radzą ale się podlewa.Dzisiaj wybraliśmy czosnek,nawet ładny,mógł jeszcze śmiało siedzieć w ziemi ale jest sporo amatorów na cudzy czosnek,lepiej taki niż żaden.

Dziękuję że jesteście,i dziekuję za odwiedziny i komentarze.

Tagi: różne
20:19, urszula97
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 czerwca 2017
129.Paputki i kwiaty.

Dzidziusiowe paputki,druty nr 2,5 ,włóczka Baby Red Heart,podeszwa 8,5 cm.Dłubanina niesamowita,chyba szybciej zrobiłabym skarpety .

I kilka kwiatków działkowych.Gipsówka,murzynki? nie wiem jaka nazwa tych żółtobrązowych.

To też nie wiem jak się nazywa.Należy je wybrać jesienią do wiadra bądź ukorzenić kawałek,nie przezimuje.

Pierwsza lilia zakwitła.

A mówią na nie marcinki.

Skromny udzierg pokazałam ale dziergam dalej,oby się tylko ręce nie kleiły ,ostatnio polubiły nas upały zatem trochę kordonki w rączce,trochę włóczka Puchatka.Z kordonka kończę drugą serwetkę,z Puchatki odzyskowej robię na drutach kamizelkę zimową dla mnie,kiedy skończę to nie wiem.

Działkowo- dach pokryty nową papą,pieli się chwasty na okrągło,podlewa ,zobaczymy co urośnie.

Tydzień bardzo zalatany,lekarzy sporo,mnie dopiero połówkę szwów zdjęli z dziąsła,6.07.2017 ważna data,wtedy dowiem się jakie wyniki przyszły z Gliwic.W sobotę świętujemy urodziny ślubnego,czeka więc pieczenie i pichcenie.Od soboty na wakacje przyjeżdża także wnuk.Czasu na robótki nie będzie zbyt dużo ale zawsze w kąciku na wersalce coś leży,chociaż 2 rzędy zrobić zawsze coś do przodu.

Dziekuję za odwiedziny.Życzę słoneczka i deszczu ale wszystkiego z umiarem.

Tagi: dziecinne
16:27, urszula97
Link Komentarze (8) »
sobota, 10 czerwca 2017
128.Mega resztkowa chusta.

I kolejna chusta,mocno resztkowa,taka domowa ,będzie takim zwykłym prezentem do użytkowania domowego.Włóczka to jakieś resztki z dodatkiem moheru,druty nr 5,wymiar 176 cmx90 cm.

I ujęcie balkonowe w przerwie między deszczem.

Rano ślubny poleciał jeszcze po truskawki,tylko 2 rządki są ale  pięknie rodzą,jemy dziennie a nawet już 1 opakowanie miazgi truskawkowej zamroziłam.

Robótkowanie- miernie,powoli się dzierga,prace działkowe,remontowe ,rehabilitacja,a w piątek bardzo bolesny i nieprzyjemny zabieg stomatologiczny ,zapalenie kości .Kilka szwów w buzi to nieprzyjemne,oczywiście to co wybrano pojechało na badanie histopatologiczne i znów czekać na wynik.I tak zabiegana jestem ostatnio.

Daga,bardzo dziękuję za zaproszenie do zabawy ale ja już 2 razy brałam udział w takim wyróżnieniu.Miło się czytało Twój wpis,wiem więcej o Tobie.

Pozdrawiam.

Tagi: chusty
21:37, urszula97
Link Komentarze (11) »
niedziela, 21 maja 2017
127.Udany kocyk i nieudany kocyk.

Kocyk niemowlęcy,mój standardowy prezent wykonany z włóczki Kotek, szydełko 3,5 ,zużycie 35 dkg.Wymiary 100cm x 80 cm,kocyk nie jest jeszcze blokowany.

Wykończenie ściegiem rakowym.

Nieudany kocyk,w każdym rzędzie dobierałam przed markerem i po także po jednym oczku,to był błąd,to żółte to jeszcze maskowanie dużych dziur,druty nr 5.Sporo godzin poświęciłam tej robótce.Długi weekend majowy z pogodą deszczową był poświęcony temu dzierganiu i jeszcze kilka dni,cóż było minęło ,sprułam i powstał kocyk z elementów.

I fotunia z działki,mini iryski pod jedynym iglakiem jaki znajduje się na działce.

Pomidorki posadzone,ogórki posiane,jeszcze fasolki dosadziłam,tyle.Czekać aż zacznie rosnąć.

Wczoraj próbowałam dziergać paputki,zabrakło włóczki i coś nie wychodziło a na drutach aktualnie zaczęta kolejna chusta resztkowa.Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Kolejny wpis dopiero w czerwcu,dużo się dzieje,impreza,działkowe roboty,goście,lekarz itp.

WSZYSTKIM MAMOM W DNIU ICH ŚWIĘTA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I TYM KTÓRYCH Z NAMI JUŻ NIE MA,OBY TAM U GÓRY W NIEBIE DAŁY NAM SIŁĘ BYŚMY BYŁY TAKIE JAK ONE.

Tagi: dziecinne
14:10, urszula97
Link Komentarze (11) »
niedziela, 14 maja 2017
126.Szalik dla wnuka i bzy.

Zapowiadany szalik dla wnuka.Dane techniczne,włóczka to Himalya Everyday Rengarenk,100 % Aniti-Piling Acrylic,druty nr 5,szerokość 20 cm ,długość 160 cm.Nie wiem czy się spodoba gdyż kolor biskupi to raczej babski kolor wg osmiolatka.Włóczkę wygrałam w Candy u Martapycha.blox.A może to faktycznie jest włóczka skarpetkowa jak sugeruje Sprit?

Maj to miesiąc bzów.

Tulipanki zakończyły swe kwitnienie są bzy,ten to sąsiąda ale więcej go u mnie jak u niego.

Remont,remont i jeszcze raz remont.Szlifuje sie ościeżnice ,to dopiero syf ,tumany wszędzie wciskającego się pyłu.Wymieniamy skrzydła drzwiowe,do montażu musi to być zrobione a wszelakie płyny jednak nie są tak dobre jak się je reklamuje,zdziera się po jednej warstwie.Działka też stoi,jak pogoda nieodpowiednia to coś innego wypada,ziemia ogarnięta ale altana zasyfiona,tam też będą kucia na założenie prądu.A co dziergam? kocyk kończę.A jestem teraz zła bo mi wpis gdzieś poszedł,został tylko tytuł i na nowo pisałam.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,pozdrawiam ,dzisiaj słonecznie.

Tagi: dziecinne
15:41, urszula97
Link Komentarze (8) »
czwartek, 04 maja 2017
125.Kolejna resztkowa.

Kolejny resztkowiec zleciał z drutów.Waga 13 dkg,włóczka Geisha 15% moher,85%Acrylik,a kremowa włóczka to ta sama co robiłam czapkę,szalik i chustę,wcięło banderolę,druty nr 5.Tutaj się blokuje.

I fotka na balkonie.

Zakwitła śliwka węgierka ,natomiast renkloda ma kilka kwiatków,pomarzło sporo.

Elektryfikacja już na działce,w oddali widać wannę ,za wanną jest studnia na cztery działki.Weekend jakich dawno nie było,jedynie została trawa skoszna,jedna grządka utworzona a na niej posiałam marchew,pietruszkę,rukolę i cebule posadziłam,moje 2 rządki truskawek też wyczyściłam i tyle.Pada i pada,chłodno.Jedynie niedziela i poniedziałek były piękne.

Robótkowy długi weekend-szalik gotowy tylko zblokować ,A JAK BLOKUJECIE SZALIKI?.Na drutach zaczełam dziergać z białej włóczki,mam 480 o. ale o tym w swoim czasie.Dziękuję za odwiedziny i komentarze,słonka życzę.

Tagi: chusty
13:23, urszula97
Link Komentarze (9) »
piątek, 28 kwietnia 2017
124.Wczoraj na działce.

Po kilku deszczowych,śniegowych dniach poszłam na działkę chociaż pooglądać.

Moja kochana stara jabłoń,"Królowa śniegu" cała w kwieciu.

Jabłoń zimowa.

Takie ciekawe tulipanki.

I dalej cudowne kwiatusie.

Musiałam pozrywać,chociaż trochę wzrok nacieszyć.

Truskawki kwitną.

Wiśnia trochę podmrożona.Gruszka to nie wiem czy kwitła czy nie,co z węgierką i renklodą też nie wiem,pszczółek brakuje.

I nasza elektryfikacja,zielony u góry kawałek płotu jest sąsiada,a w dolnym rogu kawałek mojego płotu,nie mam dojścia na działkę.Moja działka jest druga w alejce ,jakoś udało mi się przejść przez działkę sąsiada ale przyszłam tak umorusana z błota,na butach chyba kg gliny,kurtka brudna ale chociaż z bukietem tulipanów i pęczkiem zielonej cebuli.Trochę źle pomyślane są te prace.4 godziny było bez deszczu i znów się zaczęło,cała noc i cały dzień deszcz i śnieg.Odra bardzo przekroczyła stan wody,okoliczne wioski są podtapiane,po czeskiej stronie jeszcze więcej wody i opadów co i tak do nas się wlewa,nie jest wesoło.

Kolejny wpis po długim weekendzie,dzisiaj wpis pamiątkowy.Życzę słoneczka ,ciepełka ale niestety prognozy nie są zbyt optymistyczne.

Tagi: różne
19:03, urszula97
Link Komentarze (6) »
środa, 26 kwietnia 2017
123.Bolerko komunijne i sweter.

Zbliżenie wzoru i wykończenia bolerka.

Bolerko jeszcze niezblokowane,włóczka Angel Himalaya, 64% Wool type Acrylic i 36 % Poliamyde,szydełko 2,1 zużycie 20 dkg,dziubdzianie niesamowite,wykończenie to już włóczka dziecinna Clasic i szydełko nr 3.

I teraz w pełnej krasie moje swetrzysko.To praktycznie mini płaszcz ale do spodni ok.

A to wkład pracy mojej siostry,nie wiem dlaczego listwa mi się odginała, siostra ją przeprasowała,doszyła trójkąciki z eko-skórki,kawał pracy .

Dzierganie-chusta resztkowa czeka na blokowanie i szalik dla wnuka dziergam.

Działkowo - masakra,nic posiane nadal,jeszcze elektryfikacja działek,zimno i deszczowo,nie ma kiedy pójść.

Dziekuję za odwiedziny i komentarze,życzę słoneczka bo jak jest słoneczko to chce się wyjść i pracować.

13:46, urszula97
Link Komentarze (5) »
środa, 19 kwietnia 2017
122.Otulacz,kartka,pomidory.

Taka cudowna karteczka przyleciała do mnie od Splocika, dziękuję.

Skończyłam otulacz ślubnego,włóczka to Wendy,85% Akryl,15 % Wełna, druty nr 5,zużycie 17 dkg,wymiary 27 cmx 132cm,robiłam w formie szalika a potem zeszyłam.

I na plaskacza,

Zdjęcie z południa,śnieg a na pierwszym planie część moich hodowanych pomidorów.Zaskoczyła nas pogoda,jeszcze nie widziałam moich tulipanów,w Wielki Tydzień była podziębiona więc nie chciałam ryzykować wyjściem na działkę a teraz śnieg.

No nic,dzierga się dalej,resztkową chustę mam na drutach,bolerko komunijne będzie w niedzielę przymierzane a moje swetrzysko jeszcze u siostry.Święta zimne minęły ,było super,we wtorek byliśmy u znajomych ,jutro lekarz i tak życie leci.Oby do słonka i pięknej pogody.Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

Tagi: druty
17:54, urszula97
Link Komentarze (9) »
czwartek, 13 kwietnia 2017
121.Życzenia .Wielkanoc 2017

Tagi: różne
09:09, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 09 kwietnia 2017
120.Zajączek,kurka,serwetki.

Jeszcze świąteczne rzeczy dziergnełam, wykorzystałam zapasy,szydełko nr 1,25, nici bez etykiety.Wzór z netu,chyba jakiś element ,wykończenie to już sama wykombinowałam.

Taki zajączęk,trochę dziwny mi wyszedł ,wzór też z sieci ,i dumna kurka.

Słynna serwetka zajączkowa,robiłam kilka razy a sama takowej nie miałam.Nitka niewiadomego pochodzenia,szydełko 1,25.Już definitywny koniec robótek wielkanocnych.Nadchodzi WIELKI TYDZIEŃ , inny czas,inne obowiązki.Dziękuję za odwiedziny i komentarze.Słonecznego tygodnia.

Tagi: wielkanoc
14:16, urszula97
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze