Robótki ręczne,ogród
niedziela, 14 października 2018
191.Cóż,skarpety.

Czyli październikowe skarpety,już resztkowe,następne będą mega resztkowe.

Powoli dobiegają prace działkowe,może 1m2 został do skopania,większość cynii już wyrwana,warzywka pomrożone i posuszone,jeszcze trochę marchwi i pietruszki jest.Czosnek też przygotowany do sadzenia.

Chyba już ostatnia kolacja na świeżym powietrzu.

Tyle dzisiaj,dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Dalej dziergam chustę i trochę BN,byli też goście a ja w tym czasie nie dziergam jak są goście,siedzimy,gawędzimy.

Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszej cudownej pogody.

Tagi: druty
19:44, urszula97
Link Komentarze (4) »
sobota, 06 października 2018
190.Prezent od Janeczki.

U Janeczki -blog Janeczkowo swego czasu było ogłoszone Candy, zapisałam się ,kilka osób wygrało , wczoraj dotarła przesyłka,sami zobaczcie.Chociaż nie za bardzo jestem biżuteryjna ale naszyjnik mnie powalił, będę go nosiła ,takie lubię.

W kopercie był też śliczny czekoladownik a w nim gorzka czekolada, w ramach uzupełniania magnezu dorwaliśmy się ze ślubnym do niej wieczorem.

Janeczko,dziekuję za cudowny prezent.

Tagi: candy
11:28, urszula97
Link Komentarze (5) »
wtorek, 02 października 2018
189.Chusta cz.1 i dynie.

Pozaplanowa chusta.Nordic Romance robiona u Intensywniekreatywnej.Druty nr 4 i rozmaite włóczki z dodatkiem wełny.Jak będzie nie wiem.

Trochę podgoniłam w weekend ,zaczyna się mozaika a że chusta robiona ściegiem francuskim to jest to straszna plątanina włóczek.Kolejne efekty dopiero w listopadzie bo dalej rządzą skarpetki i ozdoby BN.

Czas jesienny to czas dyni ozdobnych.Na tarasie u siostry.

Najpierw jako ozdoba a później konsumpcja.

U siostry zakwitły bazie a u sąsiada jabłka w kilku miejscach pokazały kwiecie.

Chustę odstawiłam i zabieram się za kolejne skarpety.Dzisiaj chłodno,deszczyk i wiatr a na balkonie leżą rozsady truskawek.Może jutro będzie lepiej i pójdziemy na działkę.Dalej jemy swoje pomidorki z działki,zrywam lekko żółte i na blaszce układam,pięknie dojrzewają.W domku już ruszyło centralne ogrzewanie to zaczynam suszyć pietruszkę,nać z selera i pora .

Tyle na dzisiaj.Dziekuję za odwiedziny i komentarze i zapraszam do ZABAWY PODAJ DALEJ.

Tagi: różne
14:26, urszula97
Link Komentarze (6) »
sobota, 22 września 2018
188.Wrześniowy plan wykonany.

Zaplanowane gwiazdki,szt 32 ,nic to Cable 5 i Kaja, te gwiazdki z nitki melanżowej nie podobają mi się.

Kolejna partia.

W bardzo krótkim czasie i do nas dotarła ta zła ćma bukszpanowa,na razie jedna gałąź ale jajeczek miliony.

Krzak spory,może odcięcie tej gałęzi coś da? krzak się opamięta przez zimę?

Na Śląsku mówią na nie "Jadwiszki"bo w okolicach imienin Jadwigi powinny kwitnąć a one już przekwitają,są w kolorze rózowym,fioletowym,niebieskim,sporo ich w tych odcieniach.

Robótkowo- plan wykonany,skarpety i gwiazdki oraz dalej dziergam chustę Nordic Romance,same francuskie rzędy,idzie jak po grudzie,w październiku pokażę ile mam.Tradycyjnie w październiku kolejne skarpety będą,świąteczne ozdoby jeszcze i dalej będę sie zmagać z chustą.

Działkowo- byliśmy wczoraj ,fasoli już koniec ,wyrwane i teren skopany przez ślubnego,trochę malin zjedliśmy,jabłka też mają się ku końcowi nawet zimówki,dojrzałe leży ich kilka w altanie.Pomidory jeszcze śliczne,cynie się opamiętały i pieknie rosną i kwitną.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Kochani- ZAPRASZAM DO ZABAWY PODAJ DALEJ, szczegóły -patrz wpis nr 183.

niedziela, 16 września 2018
187.Splocikowe urodziny.

13 lat już pisze swoje 2 blogi a w sumie 4 blogi gdyż od kilku lat pisała w bloxie  i blogspocie a obecne blogi są tylko w blogspocie nasza wspaniała koleżanka Spolcik.Wspaniałe blogi,pełne kursów ,wskazówek,pięknych udziergów,haftów.Osoba pomagająca,pięknie tłumacząca ,co będę pisać ,zobaczcie sami.

Splociku,kolejnych pięknych rocznic,dla Ciebie i pana Ktosia.

Tagi: candy
15:15, urszula97
Link Komentarze (6) »
wtorek, 11 września 2018
186.Wrześniowe skarpetki.

Wrześniowe skarpety planowe są.Włóczka to Regia-4 faeding,druty 2,75,zuzycie  7 dkg.Dzisiaj taka sesja balkonowa ze skarpetkami w roli głównej.

Wśród kończących swoje kwitnienie kwiatków.Aksamitki dawno już zaschły .Pelargonie i goździki jeszcze kwitną.

Częśc fasoli została już wyrwana to i strąki suszę na nasiona,kolejne odmiany pomidorów też na nasionka.

Parapetowa kierowniczka balkonu,jej ulubione miejsce,poogryzała wszystkie lewkonie i żadna nie zakwitła.

A co dziergam? zgodnie z zapowiedzią gwiazdki i weszłam w nowy projekt u Intensywniekreatywnej,może w przyszłym wpisie uchylę rąbka jak mi idzie ta robótka,może do świąt ją skończę.

Działkowo? jeszcze są pomidory,cukinia (mam nadzieję gdyż byliśmy w zeszłym tygodniu) a dzisiaj pada deszcz i nici z działkowej wyprawy.

Tyle u mnie,bardzo dziekuję za komentarze i odwiedziny.Pozdrawiam.

Tagi: druty
09:02, urszula97
Link Komentarze (4) »
czwartek, 06 września 2018
185.Jesień działkowa.

Na działce zrobiło się kolorowo dzięki cyniom które zaczęły sie bujnie rozrastać.

Hortensja skonczyła swoje kwitnienie.

Liście piwonii już przebarwione.

A tu kolorowy zawrót,szwagier wysiał taką mieszankę specjalnie dla pszczół i u nich bardzo kolorowo.

Cynie strzępiaste,sama nie wiem skąd tyle odmian i kolorów się wzięło.

Wczoraj pierwsze typowe porządki,ślubny skopał teren po ogórkach,rządek młodych truskawek posadziłam,jedną rabatę wyczyściłam zostawiając tylko cynie,obciełam góry pomidorom i sporo liści tez.Teraz poczekać aż się reszta wyrodzi,jeszcze fasola szparagowa jest,cukinia,marchew ,pietruszka ,selery i pory.Chwilowo spokój.Maliny też jeszcze jemy,owoce jeżyn zaschły.Narwałam od sąsiada winogrona ciemne i super kompot do picia ugotowałam.

Kochani-zwrócie uwagę na Wasze bukszpany,są atakowane przez taką dziwną ćmę,pełno na krzakach zielonych mniejszych czy większych gąsiennic,raczej nic nie pomaga na ratowanie tych krzewów.U nas jedno skupisko działek jest już całe porażone i mają nakaz wykopywania tych krzewów.Słyszałam że w Niemczech też są rejony gdzie ten szkodnik atakuje bukszpany tam też każą wykopywać i biora do utylizacji,niestety u nas nie,i co z tym zrobić?

Zapraszam do zabawy PODAJ DALEJ,szczegóły we wpisie nr 183.

Miłego weekendu.

 

 

Tagi: działka
15:26, urszula97
Link Komentarze (9) »
sobota, 25 sierpnia 2018
184.Zosieńkowy kocyk.

Zdjęcia fatalne,kolor kocyka ewidentnie nie chciał współpracować.Kocyk ma wymiary 115 cmx85cm, szydełko nr 3,5,włóczka to Mimoza baby Natura firmy Opus.Zużycie 35dkg ,wzór bardzo włóczkożerny.

Trochę zbliżony wzorek,

Jeszcze takie ujęcie ale kolor dalej nie ten.Bardziej żółty.W jednym z poprzednich wpisów jest ta włóczka i kolor jest bardziej zbliżony,oprócz żółtego są jeszcze maleńkie kropki fioletu i delikatnego różu.

Jedne z najładniejszych cynii na działce,koniecznie muszę zebrać nasiona.

Ta wielokolorowa jest rewelacyjna.

Działkowo- tylko zbieramy ale już coraz mniej ,słoikowanie prawie skończone,później jeszcze kapustę ukisić .Zebrałam juz sporo nasion na przyszły rok: 3 odmiany pomidorków,ogórki,pietruszkę,goździki i cytrynowe aksamitki.Do wczoraj upał ponad 30 st i równikowy wiatr a dzisiaj 19 st i deszcz.Może w przyszłym tygodniu uda się jakieś porządki zrobić na działce.

Dzierganie- sierpień sobie zaliczyłam i skarpetki i kocyk gotowy.Na wrzesień planuję też skarpetki i gwiazdki świateczne,dużo gwiazdek,mam jeszcze zaległości prezentowe i na bazarek dla Drużyny A gdyż gwiazdki się świetnie sprzedają.Potem zobaczymy co dalej.

 

SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ZABAWY PODAJ DALEJ,SZCZEGÓŁY W POPRZEDNIM WPISIE.

Dziękuję,

Tagi: dziecinne
17:37, urszula97
Link Komentarze (7) »
piątek, 17 sierpnia 2018
183.Podaj dalej,prezent.

Mam słoneczniki,cudowne,haftowany obraz.Przeglądając blogi natknęłam się na blog Beata-Becia MY KOBIETY  i tam informacja o zabawie "podaj dalej",nie zastanawiałam się i zapisałam,dawno nie uczestniczyłam w tej zabawie.A tu szok,obraz wymarzony,wyśniony ,cudowny.DZIĘKUJE BEATKO.

Paczka spora,dostałam jeszcze słoik jagód leśnych zbieranych przez Beatę i jej córki,duuużą czekoladę, pyszną herbatkę i obrazek ze św.Urszulą a na odwrocie jest piękna NOWENNA DO ŚW.URSZULI,nie wiem dlaczego ale nie obfociłam włóczki ALIZE ,2 prawie całe motki.Jestem pod wrażeniem i w szoku.Teraz obrazek do oprawy i na ścianę,mam już upatrzone miejsce.

*******************************************************************************

ZGODNIE Z ZASADAMI ZABAWY,TERAZ JA OGŁASZAM ZABAWĘ "PODAJ DALEJ",POPROSZĘ 2 CHĘTNE OSOBY O UDZIAŁ ,W KOMENTARZU PROSZĘ DOPISAĆ "BIORĘ UDZIAŁ W ZABAWIE'.Mam czas na wykonanie prezentów cały rok.Osoby  które się zapiszą ,po otrzymaniu prezentu też ogłaszają zabawę na swoim blogu na tych warunkach i tak toczy się to na okrągło,warto jest czasami się zabawić i dostać tak cudownego jak ja.

DZIEKUJĘ BEATKO

ZAPRASZAM DO ZABAWY.

Tagi: candy
16:43, urszula97
Link Komentarze (5) »
niedziela, 12 sierpnia 2018
182.Sierpniowe skarpetki.

Sierpniowe skarpetki,druty 2,75  ,włóczka to Regia 4-fadig 4-ply,rozmiar mam nadzieję że 35,zużycie 6dkg,na górnym zdjęciu jest właściwy kolor włóczki.

I takie ujęcie.Moje spostrzeżenie dotyczące włóczki Regia 4-Fading,  w tym roku po raz trzeci robię na drutach z tej włóczki,zdecydowanie z Regii 4-fading najlepsza była Regia 4-fading STADION,niby te same ilości w mb.czyli w 100g 420 mb a jednak milej się robiło,inaczej.Regia Stadion to ta z której robiłam pasiaste skarpety.

Moje lewkonie.Wysiałam sobie nasionka do doniczki i popikowałam,nasionka kupione.Po fakcie dowiedziałam się że boczne pędy należy obrywać aby otrzymać dorodny kwiat.Susza sprawiła że są takie mizeroty.Mizeroty też cieszą swym widokiem bo wchodząc na działke to widać jakieś zielone kule z fioletowymi punktami.Aktualnie mało co kwitnie,samosiejki lwie paszcze przekwitły,2 róże mają swoje kwitnienie,kilka cynii ,astry pozostały 3 szt i nie wiem czy je tez nie poskręca.Jeszcze jakiś jeden liliowy kwiat kwitnie ale zapomniałam jego nazwy,będzie fotka następnym razem.

Tyle na dzisiaj.Zgodnie z zapowiedzią szydełkuję kocyk niemowlęcy z włóczki Mimoza.Słoikowo powoli finisz,czekam aż cukinia podrośnie i pomidorów więcej dojrzeje to jeszcze coś zrobię.Dzisiaj na próbę zagotowałam 2 słoiczki czystego soku jabłkowego bez cukru.

Pogoda-miało być ochłodzenie ale było tylko 3 godziny,deszczu mieliśmy sporo ,niestety wyparował szybko,burze też są ale da się przeżyć tylko jest spowolnienie przez te upały i duchoty.

Dziękuje za komentarze,witam nowe osoby .Miłego tygodnia.

Tagi: druty
14:38, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 05 sierpnia 2018
181.Węgierkowe żniwa.

Fioletowe z ciekawym nalotem,gęste,malutkie bo było ich bardzo dużo.

Miejscami wyglądały jak winne grona,już zebrane,rozdane a i ja część przerobiłam.

Miałam taki przepis - 5 kg węgierek,1 kg cukru(dałam mniej),2 łyżki octu.Moje węgierki wylądowały do maszyny z grubą tarką i jest masa,do tego wsypałam cukier,ocet,wymieszałam i do piekarnika 220st do 250 st na 2 godziny NIE WOLNO MIESZAĆ, po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam jeszcze półgodziny a może i dłużej.Po wyciągnięciu wymieszałam i kto szedł do kuchni ten też przemieszał,wyszły pyszne powidła.Za garnek posłużyła mi wielka brytfanna w której na świeta gęś piekę.Przy powidłach nie wolno przykrywać garnka.

Jak śliwki były rwane dla chętnych to ja też trochę jeszcze brałam,a to do mrożenia a to na ciasto czy na kluski ze sliwkami.Ile potu ze mnie wyszło jak 2 razy robiłam w te upały to sobie wyobrażacie jak u mnie kuchnia malutka.

Jedyny pożytek z upału to że pięknie schną jabłka i śliwki.Od poniedziałku zaczynamy rozdawnictwo jabłek,stara odmiana dobra na musy i do suszenia.Ja tylko będę suszyć i jeść,więcej nic z jabłek nie robię bo mam z zeszłego roku.No i tak sobie powstał pamiatkowy wpis węgierkowy,zastanawiam się czy jej mocno nie przyciąć bo owoce małe a może taki rok bo sucho.Dzisiaj zrobiłam jeszcze 2 małe słoiczki dżemu malinowego(mój osobisty dżem,nie dam) i 1/4 litra soku.Tyle tych malin było a wyszło tak mało.

Upał non stop.Jutro rany idziemy na działkę po pomidory,po jabłka i trochę śliwek ,

Robótkowo-dalej skarpetki dziergam.Życzę miłe chłodnego tygodnia.

Tagi: różne
18:39, urszula97
Link Komentarze (11) »
wtorek, 31 lipca 2018
180.Lipcowe skarpetki.

Co miesiąc para skarpet.Te dla siostry bardzo grube ,rozmiar 41, włóczka to regia 4-faeding i skarpetowa z KiK-u.

Nowa dostawa z przeznaczeniem na skarpety i kocyk dla małej Zosi.

Moja hortensja ,tyle kwiatów jeszcze nie było.

Upały,przetwórstwo,nagłe ulewy,duchota ,nadmiar owoców ,warzyw ,są chętni ale i tak sporo się wyrzuci.

Dzierganie- sierpniowe skarpety zaczełam a potem kocyk będzie chyba na szydełku.

Dziękuję za odwiedziny i komentarza.

Pod ostatnim postem był komentarz od anonimowej Ewy,proszę o ujawnienie się.Komentowanie na bloxie jakieś inne.Widzę inne osoby co komentują ale wiem kto to.

Tagi: druty
10:32, urszula97
Link Komentarze (6) »
czwartek, 26 lipca 2018
179.Zamotka,chusto-szalik.

Nie samymi przetworami człowiek żyje.Powstała taka zamotka czy szliko-chustka,jak kto woli.Na górnym zdjęciu kolor jest taki jak w realu.

Wysokośc 41 cm a długość 2m,można się pięknie zamotać.Zużycie 100 g.280 mb.druty nr 5.wzór pochodzi a raczej opis wzoru od SPRIT ,blog welniście.de.WŁÓCZKA to ALIZE superlana Klasik -Batik Design dawno temu zakupiona w pasmanterii Zamotane, włóczka jest przemiła w robocie i w udziergu,skład włóczki to 75% akryl i 25% wełna.W zapasach jeszcze 1 motek to może jeszcze 1 taką dziergnę.

I jeszcze raz zamotka na krześle działkowym,jedno się zepsuło to dokupiliśmy 2 szt bo była fajna wyprzedaż,17 zł sztuka.

Koniec ogóreczków do słoików,na zdjęciu ogórki w zalewie curry z dodatkiem plastra cebuli i łodygi selera,nie próbowałam jeszcze ale zalewa była smaczna.Reszta słoików to tkzw."Radosna Twórczość",co pod ręką i zalewa.Jeszcze może będą małosolne ale to pikuś.2 razy oddałam ogórki a i coraz mniej ich.W poniedziałek zrobiłam 25 słoików rozmaitej pojemności buraczków bo ja nie miałam na działce i mnie obdarowano.Renklody już rozdane,takiego wysypu nie pamiętam ,jeszcze wczoraj co się dało to ślubny zerwał,spokojnie 130 kg jak nie więcej tego było na drzewie.Wczorajsze śliwy to już naprawdę tylko skórka i miękki miąż ,żółty ,słodki na sok czy dżem.

Jakże byłam szczęśliwa wracając wczoraj z działki że żadnego słoika nie mam do roboty,poszła sąsiadka z nami i dostała wiaderko ogórków,jabłek,trochę malin i jeżyn dla wnuków.Popatrzcie jak mało trzeba czasami do szczęścia.W przyszłym tygodniu żniwa  węgierkowe pozwolę sobie  tak napisać bo tyle jeszcze nie mieliśmy a ja mam w planie zrobić tylko powidła i 2 kg może zamrożę.Dobrze że są chętni.

Dzierganie- skarpety,praktycznie będę robić co miesiąc 1 parę,będzie też kocyk niemowlęcy,małe zakupy poczyniłam u mojej Uli Zamotane ale o tym później.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,pozdrawiam nowe osoby komentujące.

Proszę o trochę deszczu i ochłodzenie chociaż o 8 st.Już nie wiem czy ja marudna czy ta pogoda marudna.

Tagi: druty
14:04, urszula97
Link Komentarze (9) »
piątek, 20 lipca 2018
178.Śliwkowy wpis.

Obrodziło śliwek tego lata.Węgierki niebawem będą.

W poniedziałek i czwartek zrywaliśmy,raczej ślubny zrywał a ja zbierałam z trawy.Te są z środy,było więcej.Wszystko poszło do chetnych.

Dzisiaj byłam na działce to śliwy jeszcze bardziej żółte,w ogóle nie widać aby coś się zerwało.

A takie zbierałam sobie i zrobiłam dżemy i soki.Bardzo wydajne na soki ale ile można.

Ciekawostka- pierwszy raz je widziałam i jadłam.Ogórek okrągły limonkowy,bardzo stara odmiana,tyle co wyczytałam pochodzi z XIX wieku.Te 3 sztuki to były u sąsiada a myśmy tą jedną podarowaną zjedli dlatego poleciałam zrobić tą fotkę.Smak jak ogórek,w przekroju jak ogórek,nic dodać nic ująć to jest smaczny ogórek.

Działka- jak nie ogórki to śliwki,jak nie sliwki to fasola,słoikowanie leci na okrągło.

Robótkowo- zjechało z drutów ale nie mam kiedy zblokować,skończyłam 5 letni hafcik ale trzeba kreski wygumować,wyprać i wykrochmalić żeby pokazać,na drutach znów powoli dziergam.Muszę mieć wenę wykończeniową.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

Tagi: działka
20:33, urszula97
Link Komentarze (7) »
czwartek, 12 lipca 2018
177.Zimowe skarpety.

Kolejna para zeszła z drutów.Połaczyłam włóczkę skarpetową zakupioną w KiK-u z włóczką Murano for Socks 75 % Schurwolle i 25% Poyamid (Spritko ,etykieta się znalazła),ściągacz robiłam na drutach 2,75 a resztę na drutach 3,5.Nie lubię robić na cieńkich drutach.Skarpety mają być grube i ciepłe co by w nich chodzić jesienią po mieszkaniu lub jesienią i zimą pod kołderką nogi wygrzewać.

Fotka skarpetek na nogach zadowolonej klientki czyli na moich bo to dla mnie.

Zaraz też zrobiłam porządek we włóczkach skarpetkowych.Skarpety ślubnego były z motka 15dkg to zostało,od Spritki też troszkę zostało,pomotałam to z innymi włóczkami i na dwie pary chyba starczy.

I kwiatki dla Was z działki.

Robótkowo-znów druty w ruchu ale nie skarpetki,moja koleżanka robótkująca a nie blogująca powiedziała mi że mam na razie przestać dziergać ciągle te "fusekle",kochana Jadziu- mówisz masz,już dziergam zgodnie z Twoim zaleceniem.

Działka- zbieramy ogórki,fasolę,cukinię,jemy maliny ,jeżyny,zieloną cebulę.W przyszłym tygodniu będą zerwane renklody.Ponownie posadziliśmy fasolę szparagową i posiałam koper z przeznaczeniem na mrożonkę.Zwolnił się grunt po czosnku i po wykopanych starych truskawkach.

Pogoda- durnowata ,albo upał że można zwariować albo pada i chłodno,żadnej proporcji.Maruda jestem.

Dziękuje za odwiedziny.

Tagi: druty
20:27, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 08 lipca 2018
176.Smutny tydzień.

Zeszły tydzień zakończyliśmy niestety pogrzebem.Nie dawno obchodzili 35 lat pożycia małżeńskiego o czym pisałam w wcześniejszym poście i zamieściłam fotkę ich tortu.

Nasza przyjaźń trwała 34 lata.Najpierw mieszkalismy na tym samym pietrze w bloku,później dostaliśmy mieszkania ale dalej przyjaźniliśmy się.Przez jakiś czas mielismy wspólny ogródek.Dzieciaki mielismy rok po roku,bywaliśmy u siebie na przyjęciach urodzinowych,Komuniach św.urodzinach,dzieciom organizowaliśmy bale przebierańców,razem spędzaliśmy święta -jedno z świąt.

Fredzia marzeniem był domek pod lasem i to się spełniło,był domek pod lasem,domek z duszą,kominkiem i miłością i 4 gołąbkami,mały ogródek,kilka drzewek.Przyszły wnuki na świat a czwarte się pojawi w październiku i niestety odszedł do Pana,chory był, ale tak szybko?za szybko.Byli u nas traktowani jako rodzina(a ja mam 4 rodzeństwa),zawsze chętni do pomocy,uczynni.Została żona moja przyjaciółka na dobre i na złe,będziemy nadal się trzymać razem.

Zmarł 2 lipca akurat w dniu urodzin mojego ślubnego.

Tagi: różne
14:59, urszula97
Link Komentarze (4) »
niedziela, 01 lipca 2018
175.Skarpety ciąg dalszy.

Skarpety dla 9 latka i 7 miesięcznika,zostało z poprzednich skarpet nitki,nie są zbyt długie ale na nocne  skarpety starczy.Dla małego robiło się dobrze,u dużego musiałam kombinować z paskami ale się nie domyślił że dwa paski są rózne,ważne dla niego że to barwy "Górnika Zabrze".Tutaj zrobiłam ściągacz a potem dodałam jeszcze 4 oczka,tak sobie próbuję.

Od Spritki z Welniście.de otrzymałam swego czasy nasionka.Wysiałam je w doniczkach w domu a może miałam lepiej od razu na działce do ziemi? Ten żółty okazał się pnącym kwiatkiem,ostatnio wbiliśmy mu patyk i trochę sznurkami powiązałam pnącza,będzie super.

A ten bardzo delikatny i kruchy ale pokazał swój kolorek.Muszę zobaczyć jak u sióstr one wyglądają gdyż podzieliłam się z nimi roślinkami.

Wczoraj Ślubny odprawiał urodziny i byłam w tygodniu zajęta pieczeniem ciast,jest też wnuk na wakacjach ,szkoda że dzisiaj taki zimno,zbyt chłodno aby pójśc na działkę.

Działka- sezon ogórkowy sie zaczął, ostatnio duże wiadro było ,fasolka sypnęła tylko że z dnia na dzień znów chłodno i opady.Coś tam będzie,się rzerobi.

Robótkowo- no cóż ,kolejne skarpety na drutach i szaliko-chusta z doskoku ,takie coś możecie zobaczyć u Sprit.

Dziekuję za komentarze i odwiedziny.Do następnych skarpet.

Tagi: druty
15:24, urszula97
Link Komentarze (5) »
czwartek, 21 czerwca 2018
174.Skarpety chciało mi się dziergać.

Dziubałam sobie skarpetki,te dla mnie rozmiar 39,druty 2,75 ,nie lubię takiej cieńkiej włóczki ale nie powiem jakoś szybko się udziergało,pietę wzmocniłam brązową jakąs cienizną.Włóczkę otrzymałam od koleżanki Sprit  niestety tyle metek mam wokół siebie a ta gdzieś wsiąkła.Cholewki tez niezbyt wysokie ale dobrze mi skarpety na nodze leżą.Na pewno jest to typowa włóczka skarpetkowa z dużą domieszką wełny.Zostało jeszcze to pokombinuję z inna włóczką.

Kolejne skarpety,rozmiar 36 mam nadzieję że taki wyszedł,druty też 2,75 .Włóczka to Regia Stadion ,4-fadiig,też mi zostało z motka .

A tych kwitnących chwastów powoju dawno nie widziałam,pod moim bukszpanem się uchowały,nawet ładnie się prezentują.

Dzierganie- kolejne skarpety na drutach,nie wiem jak długo potrwa faza skarpetkowa .

Działka- w piątek szykujemy się na pierwszy zbiór ogórków,fasoli szparagowej no i tę 1 cukinię zerwę.Tak że przetwórstwo będzie.

W ogóle od piątku do niedzieli maraton.3 mecze naszych siatkarzy,piłkarze grają,trochę przetwórstwa,trochę zakupów ,sprzatanie(już dzisiaj co nie co ogarnełam),może dzisiaj jeszcze zakupy zrobię.No i podziergać też trzeba .

Dziekuję że jesteście i odwiedzacie a niebiosa prosimy o deszcz,nawet 2 okna przetarłam to wtedy padało ,niestety od jakiegoś czasu nawet to nie działa.A może dzisiaj się uda z tym deszczem?coś pogoda u nas świruje.

Tagi: druty
14:26, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 18 czerwca 2018
173.Wiśniowe dni.

Dzisiaj definitywny koniec zrywania wiśni.Pierwsze wiśnie były zrywane w czwartek a polegało to na tym że górne wiotkie gałązki były ścinane za pomącą sekatora teleskopowego,tak że było tylko skubanie gałązek,fajna robota.Wiśnie poszły do synowej która też robi przetwory.

Sobotnie zrywanie.Jak na taśmie -upiekłam muffiny,

Ugotowałam kompot w którym odbiły się firany i chmury.

Zrobiłam po raz drugi dżemy i zamroziłam na ciasto.Dzisiaj ostatnie wiaderko i już spływa sobie sok do garnka.

Zrobiłam sobie inwentaryzację w regale ze słoikami i jest dużo.Dorobię później dżemu z renklod i oczywiście będą powidła z śliwek.Bardziej skupię się na warzywach,ogórkach,cukinii i sałatkach.

I tak wszystko dzieje się między meczem a meczem.

Ten wpis musiałam zrobić na pamiatkę,wyobraźcie sobie że na wiśni w tym roku nie ma zarazy a trwała kilka lat,niektórzy działkowicze nawet powycinali wiśnie,ciekawe czy będzie tak dalej.

Dzierganie- mam 1 parę skarpetek wydzierganych i na drutach kolejną dziergam tak w między czasie.Ale pokażę w kolejnym wpisie.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny,życzę przyjemnego kibicowania,ja oglądam Ligę Narodów i niektóre mecze.

Tagi: różne
14:22, urszula97
Link Komentarze (8) »
wtorek, 12 czerwca 2018
172.Niesforna czapka.

Oj natargała mi nerwów czapka sąsiadki,samo dzierganie nieprzyjemne,zeszycie to masakra,dwa razy prułam ten szew,ta włóczka jakaś jakby z waty.Przy zeszywaniu należy trochę ściągnąc te szwy to nitki się po prostu rozjeżdżały.Dobrze że juz mam gotową,jakby sąsiadka nie miała szalika takiego to zapewne nie zrobiłabym tej czapki.

Kolor to "dojrzała węgierka".

I na działce,pomidory zaczynają kwitnienie,wyhodowane z nasionek.

A to ogórki sałatowe,mają sporo kwiatków ,może zbierzemy.

W sobotę i wczoraj otrzymaliśmy sporą dawkę deszczu za co niebiosom jesteśmy wdzięczni,już po sobotnim deszczu było widać jak roslinki poszły w górę,wzdłuż i w szerz.Raj miały też chwasty.Jutro o ile nie będzie deszcz padał to będziemy podrywać dojrzałe wiśnie coby od szpaków,kosów i innych ptaków chociaż trochę dobra mieć.

A w dzierganiu? ano dziubdziam dla mnie skarpetki.

Dziekuję za odwiedziny,pozdrawiam serdecznie.

Tagi: druty
16:22, urszula97
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze