|
Robótki ręczne,ogród
poniedziałek, 01 lutego 2010
WYRÓŻNIENIA.
Dziewczyny kochane ja oszaleję,takie zasługi,tyle tego aż ciśnienie skoczyło. Otrzymałam je od auntivory oraz od ladypandora.Dziękuję bardzo.Generalnie musiałabym wszystkich wyróżnić i robótkowo i pomysłowo i jest wiele wiele przyczyn dla których należy się wyróżnienie,chociażby za to ,ze ma sie bloga.
Ja jednak wyróżnię:http://mojedziergadelka.blox.pl/html--Jolcia http://naszerobotki.blogspot.com/-Elżbieta-0 http://www.jolad6.blogspot.com/ -Jolad6 http://uantoniny.blogspot.com/-Antoninę Erin25 -pozwoliłam sobie Tą osobę wyróżnić chociaż nie ma bloga.Czytając posty ,ta osoba jest bardzo a bardzo kreatywna,tyle tłumaczeń,porad,a widać ,ze zna się na drutach,chociaż galeria jej skromna to te kilka robótek które zrobiła warte jest zobaczenia.Prawdopodobnie złamałam zasadę ale to bardzo obrotna pani,dziewczyna?Obojętnie.Kocha robótki.
A moje robótki?Troche-1 para paputek niemowlęcych do zszycia,druga para paputek niemowlęcych w połowie,1 jako wielkanocne zrobione.Bezrękawnik gotowy tylko pod pachami obrobić półsłupkami bo coś drutowo nie wyszło,ale jak na moje zdolności to jestem zadowolona.
środa, 27 stycznia 2010
Poszukuję tego schematu.
Zdarzyło sie.Znalazłam to napewno na szydełkomani przy Wielkanocnych robótkach.To był czyjś blog,niestety nie moge tego odnaleźć,schemat po wydrukowaniu jest nieczytelny,jakby ktoś się natknął na to cudo to bardzo proszę,a może są inne metody aby wzór był wyraźniejszy.Dziękuję.
niedziela, 24 stycznia 2010
Quincy na szydełku i Baktus.
Tak zrobiłam Quincy na szydełku,najpierw pasek półsupkami ok.szer.18cm ale to za dużo,lepiej jest 15 cm,półsupki nabierałam tylko za tylnią nitke,wychodzą takie prążki,które są tu niewidoczne bo ja robiłam z moheru i szydełkiem nr 4,5.Po przerobieniu na długość obwodu głowy i przekręceniu paska,zszyłam.Troche problemu było z denkiem,mój moher trochę włochaty więc denko zaczełam robić słupkami też łapiąc je za tylnią nitkę a konczyłam półsłupkami.Jak ktoś będzie robił gładką włóczką to napewno wyjdą ładne prążki.Można też spróbowac denko zrobić oddzielnie i potem je doszyć,nie robiłam tego gdyż mi wyszło w ten sposób i naturalnie byłby problem z pruciem.Moja czapka jest bardzo duża ,akurat na takie mrozy,uszy zakryte całkowicie. Baktus powstał już w tamtym roku w grudniu,wzór zaczerpnięty z blogu ANTONINY.
wtorek, 19 stycznia 2010
Paputki.
Żółto-grafitowe i morskie robiłam wg opisu Zdzid,te duże trochę nie bardzo wyszły,w sumie nie za bardzo wiem gdzie ujmować oczka,muszę się zapytać.Te najmniejsze to moje tradycyjne robione na trzech drutach ,są dla małego sąsiada Oliwiera.Do papci dziecinnych jeszcze wrócę bo kolejne dzidzia u znajomych bedzie.
środa, 13 stycznia 2010
Szopki moich braci.
Kiedyś napisałam,że pokażę szopki moich braci a że jest sytuacja,ze wysiadła prawa ręka i nie sposób kontynuować niektórych robótek(aktualnie robię powolutku papcie dla dzidziusia).Są 2 szopki drewniane,to jednego brata.
Też szopka drewniana.
To szopka drugiego brata a raczej jedna część,na końcu jest szopka w całości,ta wykonana z masy jakieś budowlanej,nie wiem z czym to łączy.Sporo figurek misternie zbieranych,przerabianych zabawek,suszonych mchów i innych roślin,trochę oświetlenia,napewno współdekorującą jest bratowa-ta od choinki piernikowej.
Święta rodzina.
Kolejna część -pasterze .
No i cała szopka ,jeszcze się nie zmieściła.Jest szersza jak okno.A okna są szersze bo to stare budownictwo.W przyszłym roku pokażę kolejne szopki,ta jest największa.Zdjęcia wykonała córka brata.No to mamy dzieła braci,siostry,bratowej-skoro wszyscy to wszyscy.Należy jeszcze podpatrzeć tworzenie drugiej bratowej(wiem,ze cudownie robi na drutach i haftuje,ale mieszka zbyt daleko-dopadne ją),siostrzenica robi małe obrazki xxx,najmłodsza siotrzenica trochę szydełkuje,ale jest kolekcja,którą chciałabym pokazać po Wielkiejnocy-to rózne powozy,wozy gospodarskie,karoce z konikami,które pozostawił mój nieżyjący już chrzestny,oczywiście to miniaturki,nawet furmanii mają odpowiednie stroje.Tyle rodzinnie,człowiek jakby jeszcze pomyślał to znalazłby jakieś istoty robiące ciekawe rzeczy w moim najbliższym gronie rodzinnym.(Kuzynostwa nie wciągam gdyż moja babcia miała 25 wnuków). No Ula,koniec,wróc do robótek.2 pary papci dla dzidziusia zrobione,potrzeba więcej,czapkę do robic do Baktusa-mam pomysł,bezrękawnik zblokować i zszyć(za ciężkie to na moją aktualnie chorą rękę),dalej muszę walczyć ze skarpetami-nie poddam się.
wtorek, 12 stycznia 2010
niedziela, 03 stycznia 2010
Świąteczne dzieło mojej bratowej.
Piernikowa choinka.Gwiazdy sześcioramienne,przełożone krążkami też z piernika,polukrowane.A swieczki to kolorowe lukrecje-cukierki,kapka lukru a na tym pastylki czekoladowe powlekane lukrem (zapomniałam fachowej nazwy),a nie mówiłam,ze w rodzinie są talenty.Jeszcze muszę mieć fotki szopek mojego brata. A co u mnie,a duże nic.Od poniedziałku aż do dzisiaj był Filipek,zero robótkowania,mały ząbkuje więc do śmiechu nie było ale radości też bardzo dużo.Pozdrawiam w Nowym Roku wszystkich zaglądających.Postaram się nadrobić zaległości.
środa, 23 grudnia 2009
Najserdeczniejsze życzenia
niedziela, 20 grudnia 2009
IV Niedziela Adwentu .
Dzisiaj dzień dekoracyjno-stroikowy,trochę ozdobiłam mieszkanie,choinkę wczoraj ubraliśmy,nie prezentuję bo taka sama jak w zeszłym roku-doszło 4 elementy szydełkowe.Zrobiłam taki wianek na drzwi wejściowe,ten wianek w przyszłym roku dostanie córka,wszystko jest tam mocno przyklejone a przy okazji mam strasznie poklejone ręce,próbowałam pumeksem zedrzeć opuszki palców ale zeszło minimalnie.Mój stroik na stół w tonacji złoto-czerwonej-muszę napisać bo na zdjęciu nie widać.
Stroik na korytarz,srebrno-czerwony, stroik (to są zrobione przez mojego chrzestnego sanki,które zapomniałam obfocić,takie typowe miniaturowe sanki gdzie zaprzężano kiedyś konia) a dzisiaj je ubrałam tak:w środku jest mały koszyk z orzechami i małe paczuszki-ten będzie na komodzie w przedpokoju. A to dla tych.którzy odeszli,we Wigilię rano idziemy na cmentarz,przecież są nadal naszymi bliskimi. A robótkowo,dosłownie jeszcze ok.20 min roboty i Baktus będzie gotowy,ale robótkowe zdjęcia po świętach.Przepraszam za scenerię zdjęć,ale byłam porozkładana z róznymi ozdobami wszędzie.
środa, 16 grudnia 2009
III Niedziela adwentu.
Wiem,jest wpis spóźniony ale stary klamot padł a nowy komp nie lubi mojego bloga stąd to spóźnienie.Jak wspominałam byłam na koncercie.To był pechowy koncert.Rano zaspałam,miałam 45 min na spakowanie się(druty zdążyłam zabrać).Na postoju zepsuł mi się zamek od kurtki.Organizator pomylił dni,to miała być niedziela a nie sobota ale i tak na estradzie zaśpiewalismy parę kolęd a nasz Arturek zagrał na skrzypkach .To nie koniec,zamiast być w domu ok.godz.23 byłam o trzeciej rano,autobus się zepsuł po drodze i czekaliśmy 4 godz.aż przyjechał po nas nieszczęśników nowy,to jeszcze nie koniec-stojąc pod blokiem okazało się,ze nie mam kluczy,i domofonem i komórką nie mogłam dobudzić mojej drugiej połowy,pozostało mi zadzwonić do sąsiada,na szczęście ten otworzył.Noi i jeszcze straszne mam bóle krzyżowe,solidnie nie można w domu popracować. A teraz do Artura ARTUR-jesteś WIELKI,piąteczka dla Ciebie za odwagę i piekne granie. Tu Artur gra w kawiarence.
A to wejście na świąteczny jarmark,mało czasu,chciałoby się usiąść,coś wypić ciekawego ,posmakować czegoś.
Na przykład w takim ogródku. A co w tygodniu-ciag dalszy pieczenia ciastek i pierników,w niedziele będzie karp robiony w occie,zdjęć z tych wypieków nie będzię bo były w zeszłym roku.Do zobaczenia w niedzielę. A robótkowo-machnełam 3/4 baktusa. I jeszcze,tego jeszcze nie pisałam na blogu ale mnie Jolad6 moze odwiedzi.JOLA wejdź na pocztę
wtorek, 08 grudnia 2009
A moje słoneczko ma dzisiaj 1 latek.
Filipek ma dzisiaj swoje pierwsze urodziny.Nie jest to złośliwe pokazywanie języka,zdjęcie jest z 15 listopada ,wtedy też wyszedł pierwszy ząbek,tak sobie dziecko pomagało przy wyrżnięciu się ząbka ,a za dwa dni taka sama reakcja bo kolejne dwa sie ukazały. Dnia 11 listopada wnusio samodzielnie zaczął chodzić.Oczy teraz z przodu,tyłu,boku ,wszędzie.
niedziela, 06 grudnia 2009
II Niedziela adwentu.
Tydzień adwentu za nami,jaki był?mogło byc lepiej,2ostatnie gwiazdki zrobiłam,nici białych i czerwonych-zero na stanie ale jeszcze nie kupię,trzeba pooglądać się za innymi wyrobami aby troche zredukować zapasy.Połowa rzeczy dla córki,połowa na prezent.Dla mnie zostaje serduszko robione metodą burgijską-to dosyć trudne było i 2 bombki sobie zostawię,obrobiłam stare plastikowe .A co tam ,na przyszłe swięta znów będzie się robic,powoli jak tradycja.
Tak kartki,pierwsze moje i pierwsze xxxx,miała byc zrobiona metryczka chrztu Filipka a utknełam w kartkach,samo xxx jest bardzo wciągające ,nie powiem ale i oślepnąć idzie.Zauroczona swoim haftem,zapomniałam ładnie napisać.Karteczki przeznaczone są dla trzech pań z Forum.Tak po skrócie.Dalej siedzę przy bezrękawniku,mało zrobiłam,przez weekend byłam u Filipka i nie zrobiłam nic.Ale w tygodniu machnełam jednak parę półek w szafach i upiekłam ciastka.W tym tygodniu powinnam więcej ciastek zrobic,taką mam nadzieję.
niedziela, 29 listopada 2009
Spotkanie adwentowe.
Oczywiście domki są jadalne,dzieciaki różnie je spożywaja,odrywają migdały,placuszki,dziewczynki wkładają tam lalki a na końcu domek jest zjedzony. A moje robótkowo-ile ja w grudniu jeszcze zrobie wpisów?Bezrekawnik do tygodnia będzie gotowy,świateczne drobiazgi-jeszcze się ostało nici może na 3 gwiazdki i jestem wyczyszczona z takich nici,3 kartki gotowe tylko opisać,należałoby też obfocic szopki wykonane przez brata z jakieś masy-są piekne.Wypadałoby pokazać jakieś fotki z jarmarku świątecznego z Niemiec . No to życzę miłego tygodnia. I Niedziela adwentu.
Kolejny adwent w moim życiu.Bardzo ulubiony okres,okres wyciszenia,pieczenia,przewracania szaf i półek do góry nogami,czasami można coś ładnego zapomnianego znaleźć.Okres nadzieji,oczekiwania na świeta,gwiazdkę.Jaki on będzie,jakie będą świeta?
Taki oto zrobiłam wianek adwentowy,drobne elementy pójdą potem na choinkę a z płatków zrobię jakieś świeczniki.Na konstrukcji metalowej umieściłam sztuczny wianek,środek i boki ozdobiłam żywymi choinami i krzewami. http://mojewypieki.blox.pl/html to super blog z słodkościami,jako że adwent więc rozpoczełam pieczenie pierników,przepis z tego blogu-pierniczki alpejskie- takich jeszcze nie robiłam.
niedziela, 22 listopada 2009
Moje xxx i adwentowe dodatki.
Kolejny wianek adwentowy.Mój bracik zrobił mi takowe ustrojstwo,wedle mojego życzenia,za co bardzo mu dziękuję.Obiecał,ze jeszcze mi coś wykombinuje na przyszłość-nie wiem co,ale znając brata,jak obiecał to zrobi.To małe elemenciki do upięcia,cały wianek pokażę za tydzień jak będzie ubrany-sama nie wiem do końca jak. Tak moje pierwsze XXXXXXXXXXXXXXXXX.Podglądając blogi,zrobiło mi się żal tych pięknych haftów-ja też chciałam,oj żmudna to praca.Pierwszy raz haftuję na kanwie.Kiedyś na targu sprzedawali takie obrusy płócienne na których były przez kalkę poodbijane wzory,to haftowałam.Robiłyśmy wspólnie z siostrę taki duży obrus w krzyżyki ,tylko ciemnoniebieskie nici ,było tego strasznie dużo i wiem,ze obrus niestety nie został ukończony.Mam w pracy hafciarkę,która zajmuje się tylko xxxx.Haftuje cudownie,jak tylko napomknełam ,że chcę spróbować wyhaftować taki paseczek na sukienkę chrzcielną z datą chrzcin Filipa otrzymałam ten kawałek i akcja,nici,igła w ruch-może jakąś kartkę zrobię?Byłam bardzo zszokowana,kiedy wyhaftowałam dzwonek,to był dzwon a po hafciku zrobił się dzwoneczek malutki,to ci niespodzianka,z choinki o której też miałam inne wyobrażenie zrobiła się maleńka choineczka.Xxx też rządzi się swoimi regułami.Tyle na dzisiaj.
piątek, 13 listopada 2009
Kolejne wyróżnienie
Bardzo dziekuję za kolejne wyróżnienie ,doprawdy nie wiem kogo wyróznić.jesteście wszystkie takie miłe,dobre, uczynne i niech tak zostanie.
sobota, 07 listopada 2009
Moja Quincy.
No i jest komplecik,27 dkg Puchatki.Na czapke druty nr 10 i nitka podwójna.Mój pierwszy bład,powinnam inaczej rozdzielić denko i robić lewymi oczkami a nie prawymi,moze i troche źle nabrałam te oczka ale od czego sie ma pomyslunek i troche fantazji.Czapka była poprzez to denko trochę szpiczasta no to naciagnełam ja na odpowiedni garnek i troche denko przyprasowałam,siedzi w sam raz,uszy przykryte,bardzo ciepła a że mam 164 cm wzrostu to wszyscy i tak dekielka nie zobaczą.Ja jestem zadowolona a to najważniejsze. I kolej na szalik,wiem nie powinno sie tak robic ale taki był mój cel.Robiłam takim szerszym ściągaczem a potem kilka razy prasowałam,szalik jest wiotki ale ze wzgledu na mój płaszcz nie mógł byc zbyt gruby stąd to prasowanie . Widać też suszarkę do bielizny - to już nie moja robota.A w oddali moje dyńki ogrodowe.
Jedziemy dalej z tym kramem robótkowym.Dzisiaj bawiłam się( to jest pracochłonne),wykończeniem i krochmaleniem drobiazgów światecznych a są to 1 serwetka,4 aniołki,4dzwony,4 gwiazdki,2 małe serduszka,1 duże serduszko,mały grzybek a leży jeszcze 40 płateczków do zakończenia,bedą z nich podstawki pod świeczki adwentowe.Będe robic do wyczerpania nici,dużo mi nie zostało ale kilka drobiazgów jeszcze zrobie.Póki co jutro idzie w ruch kamizelka.
środa, 04 listopada 2009
Jeszcze zaduszkowo.
Dzisiaj nie na temat robótek.Poprostu na pamiatkę.Rodzice moji nie żyją więc ustalilismy dyżury -roczne na cmentarzu,bedę miała co 4 lata.Ten rok był mój,należy dbac o groby,myć kamienie,zamówić mszę,sadzić kwiaty itd.Reszta przychodzi poświecić ,pomodlić się ,oczywiście gdy są urodziny,czy Dzień Matki czy Ojca to duży bukiet kwiatów kupujemy wspólnie.Jedno dziecko z naszej piątki mieszka za granicą ale dokłada się pieniązkami i jak jest tu z rodziną to też kupują kwiaty i znicze,jest to lepsze niz poprzednie dyżury np.co trzy tygodnie. Ten wianek celowo pokazałam,bardzo pomysłowy,pocieta kukurydza,siano ale nie wiem co w środku,głupio było zaglądać.
To stroik rodziców-kupiony.
A to moja kompozycja dla cioci ,babci i dziadka. Wogóle to miałam jeszcze niespodziankę,grób rodziców był zgłoszony do reklamacji,facet nie przychodził więc tydzień przed swiętem byliśmy pomyc groby,dosypaliśmy ziemi,igliwie połozyliśmy a pan przyszedł sobie w srodę i czwartek porobić.Pojechalismy w sobotę,no cóż-groby na nowo umyć ziemi dokupić bo dziury pozostawił,jakieś zielone dołozyć i tak na wiosnę trzeba to wszystko dorobic.Ale było mineło,pogoda dopisała jednak przymrozek w nocy masę kwiatów poniszczył,mnie nie bo dałam dopiero raniutko w niedzielę.No a potem póżnym popołudniem przyszła siostra i siostrzenica,kawka,siasto i wspomnienia. A robótkowo,moja czapka gotowa ,szalik czeka na ostre prasowanie(NIE POWINNO SIĘ ROBIĆ)ale takie było załozenie i jeszcze dorobic mu frędzle.Doszło też parę elementów bożonarodzeniowych.
sobota, 24 października 2009
Robótkowy kram.
Kram a jaki.Bardzo a barzdo Wam dziekuję za życzonka i pamięć.W zasadzie obchodzę urodziny i to już w grudniu lecz przyjęcie prawdopodobnie będzie dopiero w styczniu.W grudniu Filipek ma 1 rok i dostaliśmy jako chór zaproszenie do Gorlitz na Świąteczny Jarmark aby zaspiewać kolędy ,pastorałki i pieśni adwentowe,to mój ulubiony czas i nie mogę sobie odmówić tego wyjazdu mimo,że trzasnie mi ładna cyferka urodzinowa.A przyjęcia to my robimy w soboty lub niedziele -a tych mi w grudniu zabraknie. No to do kramu.Serwetka świateczna skończona -tylko krochmalić i odpowiednio naciągnąć.Kilka ozdóbek choinkowych też czeka na schowanie nitek i ten sam zabieg j/w.Paputki dla Dorotki też gotowe-właściwie to łóżkogrzeje.
Ach te druty,robię z podwójnej Puchatki ,druty nr 10 słynną Qincy-już bliżej jak dalej,jak skończę musowo szalik trzeba zrobić.Jak mówią do trzech razy sztuka,tak było z tym bezrękawnikiem,prułam 2 razy a miałam już ponad 25 cm,taka strata-było za szerokie ,włóczka z odzysku.Za trzecim razem wykombinowałam robić go na okrągło,nawet warkocz jest w środku,teraz robi się dobrze,gorzej jak dojdę do wyrobienia dekoltu,tu będą schody bo dekolt ma być wykończony warkoczem a warkocz dziwnym trafem wyszedł inny jak na zdjęciu ,ja sama nie wiem bo niby zgodnie ze schematem,może coś źle odczytałam?Ale zdążyłam już wymyśleć,że w razie awarii zawsze mogę wykończyć szydełkiem. Mam na drutach też skarpetkę,użaliło mi się-oglądałam na blogu Truscaweczki.Rozpiskę z koleji ściągnęłam z blogu Hady-dziękuję Ci moja drogaHaniu ,na początku szło dobrze,nawet pięta wyszła ale nie rozumiem dokładnie jak z klinem,to narazie zostawię,jak zrobię kamizelkę i szalik i czapkę to chyba rzucę wątek z tym nieszczęsnym klinem,gdzie mam problem. I tak to u mnie wygląda,ostatnio walczyliśmy jeszcze na działce,dalej mrożonki robiłam i zrobiłam ze spadów jabłek też nutellę,jest smaczna lecz nie ma takiej gładkiej konsystencji jak nutella śliwkowa.Jeszcze trzeba troszkę powapnować,2 krzewy przesadzić i jedna rabata kwiatowa też czeka aby ją oczyścić.Dzisiaj mieliśmy generalne sprzątanie na cmentarzu ,kamienie pomyte ,ładnie choinę poukładałam w miejscach wydzielonych na kwiaty i cóż z tego-za oknem pada.O liściach nie wspomnę,w zeszłym tygodniu to dużą miotła kuchenną zamiatałam na grobach tyle tego było a na tych dwóch klonach to nie widać aby coś ubyło.Był też bardzo pilny wyjazd aż za Włocławek ,w drodze powrotnej złapała nas śnieżyca w Łodzi,jeszcze takie coś mnie nie spotkało,wszystkie znaki,kierunkowskazy,ba.. nawet pasy zaśnieżone,nie wiadomo dokąd jechać a kierowcą był mój syn-10.09 otrzymał prawko,dzielny był,przebrnął przez Łódz .I tak ten czas leci moi drodzy.
sobota, 17 października 2009
Wyróżnienie.
Bardzo miło dostać takie cacko,dziekuje Małgosi http://mojarobotkowalnia.blox.pl/html no i teraz dylemat pt.DLA KOGO?Jest tyle osób do których bardzo przylega słowo"Koleżeńskie" Jola-http://jolad6.blogspot.com/ Hrabina-http://mamaniuni.blox.pl/html i Makneta-http://robotkimaknety.blogspot.com/ one są jak siostry. Sporo koleżanek i są i koledzy ,którym należy się wyróznienie,Ulki wszystkie,Spolcik,Persjanka,Motylek .Mogę tylko napisać,ze jest nas o wiele więcej koleżeńskich niż tych anty. Robótkowo,może jutro.Powoli z pruciem ale się robi.
|