Robótki ręczne,ogród
niedziela, 14 grudnia 2014
8.III Niedziela Adwentu.

Dzisiaj same drobiazgi.W celach statystycznych musiałam to wszystko obfocić.Serwetka gwiazdka, dla mnie.

Gwiazdki- wyszły z domu, reszta z zamówienia.

Serwetka gwiazdka też poszła w inne ręce.Schemat otrzymałam od Misii ale pochodzi z Bloga Wiki ,niestety nie mogłam go tam namierzyć.Dziękuję Wam dziewczyny.

Gwiazdki dla kuzynki.

I wianek adwentowy mojej chrześniaczki,kupiony ale ślicznie się prezentuje.

Skończyłam dzierganie świątecznych ozdób, w przyszłą niedzielę pokażę resztę.Trzeba po prostu je wykrochmalić.Teraz weszły do łask druty.

Dzisiaj wielkie piernikowanie.Ile będzie blaszek? Do tego stare kolędy ,pastorałki i pieśni adwentowe.I jeszcze 3 dni do pracy i mam urlopik.Ale będzie fajnie.Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

poniedziałek, 08 grudnia 2014
7.Urodziny Filipa.

Nasz wnusio ma dzisiaj  6 urodziny.Przyjęcie było wczoraj.Pamiątkowo zdjęcie tortu.Choinka z kremem śmietankowym,spora, trzeba było umieścić ja na tacy (do transportu super).Zapomniałam  że te kolorowe cukierki tak farbują ,widać zacieki ale prawie już wszystko zjedzone,jedliśmy z farbą,żyjemy.Pozdrawiam wszystkich.Do niedzieli.

15:50, urszula97
Link Komentarze (5) »
sobota, 06 grudnia 2014
6.II Niedziela Adwentu.Szybkie ozdoby.

Szybkie ozdoby.

1 szklanka sody oczyszczonej.

1/2 szklanki maki ziemniaczanej.

3/4 szklanki wody.

Składniki wymieszać i podgrzewać na małym ogniu do uzyskania konsystencji ziemniaków puree ,oczywiście mieszamy.Tak gęstą masę wykładamy i podsypujemy mąką ziemniaczaną,dogniatamy, wałkujemy i wycinamy .Nasze ozdoby schną około 3 dni, od czasu do czasu przewracamy.Grubość powinna być ok 0,5cm, moje mają od 0,3 do o,5cm.Tak wyszło.

Moja mała próba malowania.Pierwszy raz miałam do czynienia z klejem brokatowym, myślałam że to lukier (człowiek już zakręcony przed świątecznie),zamiast pędzelkiem czy paluchem to ja jakieś kropki,kreski z tubki wyciskałam, potem wzięłam i paluchem rozmazałam bo odwrotu nie było.Już są suche i ślicznie się mienią.Porcja w ilości ok.60 szt idzie do przedszkola mojego wnuka, tam dzieciaki będą ozdabiać.

Kolejny wianek adwentowy, ten jest mojej przyjaciółki Jadzi, dziergającej a nie blogującej, to od niej otrzymałam przepis na ozdoby,popatrzcie na śliczną serwetkę w kolorze starego złota,ma kobitka talent.

Tak,teraz trzeba szukać kolejnych wianków aby zrobić fotki do kolejnych wpisów.Dziergam dalej ale tempo spadło.Suszą się kolejne wypociny.

Dziękuję za przemiłe komentarze.DONIU- chusta była już gotowa w listopadzie ale czekałam aż solenizantka ją otrzyma,to był prezent.

P.S.W piątek  byłam na cotygodniowej próbie chóru, przyszedł do nas św.Mikołaj z prezentami,przybył bałwanek, aniołek grający cudownie na skrzypcach i mały elfik a może elfiątko grające na grzechotkach.Elfiątko się nie śmiało, nie rozmawiało i nie śpiewało, było bardzo smutne,powodem były utracone 2 pierwsze ząbki mleczne.Ale od czego ma się przyjaciół, ja śpiewałam za nią za siebie aż mnie gardło bolało .Ćwiczymy pieśni adwentowe i kolędy a ja bardzo lubię więc ile sił w płucach.

Dzisiaj wpis trochę wcześniej albowiem jedziemy do wnuka na 6 urodziny.Tort urodzinowy zajął mi sporo czasu , mam nadzieję że zostanie dowieziony w całości.Fotka w poniedziałek, bo właśnie dzień urodzin w którym dziecię o imieniu Filip przyszło na świat.

21:10, urszula97
Link Komentarze (6) »
czwartek, 04 grudnia 2014
5.Dla Barbary.

Dla Basi zrobiłam chustę, włóczka z odzysku,druty nr 5.Szerokość 190 cm, wysokość 89 cm.Kolor przekłamany.Jest to krwista czerwień z dodatkiem cienkiej czarnej włóczki a wykończenie to czarny .Zaczęłam dorabiać ciemne frędzle ale jakoś nie podobało mi się.Frędzle zostały odczepione.

Chusta jest lekka chociaż robi wrażenie ciężkiej, ciepła, zimowa.

Nowość, w tej chuście jest ażur (jak dla mnie) i tak popełniłam kilka błędów ale w dziedzinie ażurów to już chyba lepiej nie będzie.Chusta wykonana w ramach projektu"uwalniam włóczki z szafy" ale znów mi przybyły i nowe i z odzysku ale o tym w innym wpisie.Pozdrawiam.

Wszystkim Barbarom,Barbórką ,Baśką i pokrewnym WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU ICH  ŚWIETA.

Tagi: druty
18:52, urszula97
Link Komentarze (6) »
niedziela, 30 listopada 2014
4.Adwent 2014 ,I niedziela

I mamy I niedzielę adwentu.Tradycyjnie pokazuję wianek adwentowy.O tym że to mój ulubiony czas nie będę pisała bo piszę każdego roku.

Nowa serwetka, docelowo na komodę, druga się dzierga ale podłużna.Wymiary 51cmx51cm.Wg opisu powinna mieć 49cmx49cm ale robiona podwójnymi słupkami,ja robiłam słupki pojedyncze , docelowo miało być szydło nr 1,5 u mnie było 1,25.

Co się robi? Przygotowania do świąt królują,sprzątanie szaf,szafeczek ,mycie szkieł,kupowanie prezentów, bakalii itp.Dziergania mniej ale powoli do przodu.

Życzę miłego spędzenia adwentu.Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

sobota, 22 listopada 2014
3.Gwiazdki 2014

Robótki BN 2014 w toku.Pierwsze pokazuję gwiazdki.Dla statystyki jest ich 20 szt.Szydełko nr 1.25 ,nici Muza .

Ta jest nowością w tym roku.

A ta bardzo się mi podoba.Myślę,że za tydzień kolejny kolejny wpis, coś wykrochmalone schnie,coś się dalej dzierga.Gwiazdki pójdą dla 2 osób.30 szt na zmówienie(wiecej nie dam rady zrobić), i parę szt obiecałam komuś i obietnicy trzeba dotrzymać.Pokazałam bo wszędzie świątecznie to i mnie się udzieliło.Za tydzień I niedziela adwentu więc wpis na pewno będzie.

Pozdrawiam.

17:17, urszula97
Link Komentarze (5) »
wtorek, 11 listopada 2014
2.Zabawa blogowa.

Do zabawy zaprosiła mnie Ania -Hrabina http://mamaniuni2.blogspot.ie/  ,a teraz trudne......pytania.


1. Dwa obowiązki domowe, które lubisz robić w domu.

Wszelkie przetwory warzywne i owocowe,

Gotowanie ale tradycyjne.


2. Dwa obowiązki domowe, których nie lubisz robić w domu.

Zdecydowanie nie lubię prasować, chociaż jak wyciągnę deskę do prasowania i żelazko to poprasuję.

Sprzątać łazienkę ( w sumie nie robię tego,tylko jak mam zastępstwo bo ślubny w pracy).


3. Czy lubisz gotować? Jeśli tak, to jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

Tak lubię gotować,kiedy jestem sama i mam wolne to wtedy idą gołabki,kotlety mielone,bigos, pierogi i to jest takie gotowanie na zapas, do zamrażlanika i mam zapas zrobiony.

Ulubiona potrawa, jest ich wiele ale takich smaków już nie zrobię jak w dzieciństwie mama robiła np. kalarepka zasmażana, szpinak, móżdżek z kalafioru.Jest sezonowa potrawa a może warzywo - fasolka szparagowa z masłem i tartą bułką ale moja fasolka z działki, uwielbiam.

4. Podziel się dwoma trikami à la (Nie) Perfekcyjna Pani Domu.

Podobnie jak Anna, nie wyrzucam koszulek bawełnianych , przeznaczam na wszelkie szmaty i szmatki do brudnej roboty.Zbieram też wszelaką odzież nadającą się do prucia ,dziergam a z  takowej włóczki  powstają skarpetki, podkłady na krzesła itp.

5. Wymień dwóch ulubieńców domu.

Trudno tu się wypowiedzieć gdyż za bardzo nie wiem o co chodzi , mam ich w domu dwóch, mąż i syn.

6. Mieszkanie czy dom?

Niestety, mieszkanie na 7-piętrze.Jest to trudne gdy miało się w dzieciństwie inne warunki (chociaż 3 pokoje dla 7 osób to nie rewelacja)ale była piwnica,pralnia,strych, mały ogródek przed wejściem do domku i większy ogród z tyłu domku.Przywykłam do blokowiska,takie życie.

7. Kto prowadzi budżet domowy?

Generalnie ja ale ważniejsze i większe wydatki konsultuję z mężem.

8. Pedantka czy bałaganiara?

Pedantką nigdy nie byłam i nie będę, wychodzę z założenia że dom jest dla mnie a nie ja dla domu lub dom na pokaz, lubię wejść do wysprzątanego mieszkanka tego nie zaprzeczę, jednak są dni że się naprawdę nie chce  lub strasznie boli kręgosłup,nic na siłę.

9. Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?

Mój wymarzony dom? zawsze marzyłam o małym domku na przedmieściach miasta,tak 4 pokoje,duża kuchnia, taras, ogród nawet duży,hodowla kurek,kaczek i gęsi na potrzeby własne.

10. Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykujesz do dziś?

Pozostały głównie tradycje bożonarodzeniowe, pieczenie pierników, kolędowanie,nie będę się rozpisaywać gdyż o BN już pisałam na blogu.Wszystkie potrawy na święta BN i Wielkanocy robię sama.Mąż i syn też mają swoje zadania świateczne, może trochę inne jak kiedyś ale mają.Czego mi brakuje? Adwentowych śpiewów przy pracy, głównie przy myciu lamperii,było sporo tego w tamtych czasach, kuchnia, sień, schody, łazienka, dzisiaj tego już nie mam.Za to jak pichcę w czasie adwentowym to słucham i pieśni adwentowych i kolęd(trochę przedwcześnie)ale śpiewu nigdy za dużo, przecież sama nie będę śpiewać.No tak i weszłam w nastrój świąteczny.

Ale perfekcyjną to ja nie jestem, może w niektórych dziedzinach nie odpuszczę.

To tyle o mnie.Ja poproszę do zabawy o ile koleżanki znajdą czas i ochotę:

Daniela z http://danihaft.blogspot.com/

Jolka z http://www.jolad6.blogspot.com/

Marta z http://martapycha.blox.pl/html

Aurelia z http://myszkaszara.blox.pl/html

Uff... ale to ciężkie i długie.Pozdrawiam.

 

18:36, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 03 listopada 2014
1.Paputki wieksze.

Zrobiłam dla Martynki kolejne odzienia na nóżki.Poprzednie są teraz w sam raz a dziecię rośnie.Włóczka Baby biała dziecinna ze skarpetkową, butki są dosyć grube ale miękkie.

A teraz będzie przerwa póki chusty nie skończę, w weekend powstało jeszcze 5 gwiazdek czyli mam już 8 i jedna większa.Miała córka przyjechać z rodziną na święta ,niestety grypa żoładkowa ją dopadła i zięcia też.Jak zdrowie dopisze to przyjadą w kolejny długi weekend czyli już piątek wieczorem.To tyle na dzisiaj.Trzymajcie się i dziergajcie dalej cudowne rzeczy.Widzę coraz więcej ozdób BN.Moje muszą poczekać na schowanie nitek i krochmal.

Tagi: dziecinne
15:56, urszula97
Link Komentarze (6) »
piątek, 31 października 2014
W zadumie i ciszy.

W zadumie zagości jutro listopad
Odpływa już jesień, liść zeschnięty opadł
Przyroda nostalgią ogarnie ludzi
I znowu tęsknota w sercach nam się przebudzi...

Przy grobach najbliższych głowy pochylimy
Wyrazy wdzięczności im składać będziemy
Blaski płonących świec, modlitwy szeptane
Wiązanki chryzantem sercem darowane...

Znów do nich wrócimy serdecznym wspomnieniem
Otwieramy serca cieplutkim westchnieniem
Bo pamięć wciąż żywa rozłąkę przetrwała
Chociaż już ich nie ma, miłość pozostała...

Czas tak szybko płynie, lata przemijają
W nim nasze metryki ciągle się zmieniają
Tylko naszym zmarłym zatrzymał się czas
A my znów jesteśmy coraz bliżej Was

zdjęcie pani Uli K.

Śpieszmy się kochać ludzi,
tak szybko odchodzą... :

21:04, urszula97
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 października 2014
Działkowa jesień i paputki,

Nie wiele tego ale dziergam też inne projekty, paputki dla małej Martynki, już założone, posłużą może miesiąc ale ciotka już robi kolejną parę.Wykonanie wg opis Zdzid.Dziękuję za udostępnienie opisu.

I skarpetki dla Martynki, włóczka skarpetowa Regia (zostało z moich skarpetek) i Baby Read Heart,

Prace jesienne prawie zakończone, dzisiaj mąż skopał resztę gruntu, wapnować chyba nie będziemy,w zeszłym roku był naturalny nawóz koński i wapnowanie gleby, myślę że gleba jest nakarmiona wystarczająco.W oddali cudowne dalie sąsiada, do pierwszych przymrozków będą cudowne.Moje cynie wyrwałam, pojedyncze róże kwitną i zacna pani prymułka znów kwitnie.

Dalie sąsiada, czyż nie są urocze?

Robótkowo- kolejne papcie dla Martyny, 80 % chusty zrobione, BN ozdoby się szydełkuje a rozliczać się z zaległych prac będę pod koniec roku .Na razie tylko 2 szt.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,życzę słoneczka które moją dolinę odwiedza od kilku dni,niech i do Was dotrze.

Tagi: dziecinne
18:34, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 października 2014
Tęczowe skarpety i dynie.

Tęczowe skarpety ,moje.Zrobiłam z włóczki skarpetowej Regia 6-fadig Sguare Color.Miałam 2 motki po 5 dkg, Kolory nie leciały równolegle, ale i tak są piękne,fajnie się wzorki układają .Zużycie ok.7 dkg,druty nr 4, inne niż zaleca producent ale na 5 drutach robię dość ścisło dlatego mogę sobie na takie coś pozwolić.Skarpety leżą na robótce wszędobylskiej,tak że dzierga się wszędzie.Fotka jakaś słaba ale cały czas są u  mnie zdjęcia z komórki.

I zbiór dyni u siostry.Szwagier zasiał  w tym roku na terenie  niezagospodarowanym aby chwasty nie pokryły ziemi, zaraz na deskami jest taras zbudowany, w przyszłym roku zapewne zagości tam coś innego.Rodzina została obdzielona ,przedszkole i szkoła dostały cały kosz na bieliznę wypełniony dyniami.

 

I jeszcze dyńki na płocie, jak pomarańcze wiszą na siatce( pomarańcze tak nie wiszą,takie skojarzenie ).

Co dalej działam lub działamy? działka,działka, już chciałabym zakończyć roboty ale idzie opornie.W tej chwili to okres przetwarzania i mrożenia warzyw.Duża rabata została też do skopania, cebulki dalej nie posadzone.

Dziergotki?- to co pod skarpetami leży(też uwalanianie włóczki) a z resztek Regi małej Martynce zrobię skarpetki a dalej się okaże bo człowiek potem  zmienia plany,takie życie.Okna czekają też do mycia a mi się tak nie chce.

Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego tygodnia.

Tagi: druty
14:43, urszula97
Link Komentarze (9) »
czwartek, 25 września 2014
Uwolniłam taaaką włóczkę.

Czy ona włóczka, na pewno jakaś.Była to spora szpula.Jeszcze jedna takowa w zapasach jest ale było mi zbyt niebiesko już,chciało się innych kolorków.Co zrobiłam?Podusia dwustronna dla wnuczka.

Pokrowiec na tablet.

Siatka na cebulę.(Tymczasowo gości tam piłka).

Siatka na orzechy.Jako model też piłka w roli głównej.Ta siatka większa,też ma uchwyty.

Moje asterki na balkonie,wiosną posiane i kilka roślinek zostało,są ładniejsze od tych na działce,zostaną na nasionka.Oj ludzie,jeszcze dobrze nie wyschło a znów pada deszcz.

Działkowo- zostały do zagospodarowania marchew,pietruszka,seler i pietruszka i pielić i pielić bo zarosłam.

Robótkowo- od niebieskości musiałam odetchnąć i będą skarpetki,bardzo kolorowe,dla mnie z prawdziwej włóczki skarpetkowej,mój debiut z taką włóczką.

Dziękuję że jesteście,odwiedzacie,komentujecie.

Tagi: szydełko
16:04, urszula97
Link Komentarze (9) »
sobota, 06 września 2014
Czapka i szalik .

Zrobiłam komplet zimowy,druty nr 4 i 4,5.Czapka ściśle wg opisu Splocika ,na jej blogu jest identyczna lecz fioletowa a szalik z którego jestem bardzo zadowolona wykonałam wg schematu który znalazłam na blogu Xhaft.Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za udostępnienie wzorów i opisy.

Moja duma, szalik ażurowy,długość 98 cm,szerokość 32 cm,na tyle starczyło.Zużycie to 15 dkg na cały komplet a włóczka to jakieś sztuczności a w tym 5% wełny i 5%moheru ,znów zapodziałam metkę a tak jej pilnowałam,

I oznaka jesieni, moi panowie byli na grzybkach.2 sznury schną, porcja zamrożona i obiadek.

Działka- zarośnięta, stoją krzaki zarażonych pomidorów, wczoraj syn skopał grunt po ogórkach a ja już raczej zimowo zrobiłam rabatkę,wykopałam niektóre kwiatki,wsadziłam inne, cebulki żonkili i narcyzy posadziłam,Fasolka dalej pięknie rodzi,zerwałam wiaderko i włożyłam do octu.Jabłka są coraz smaczniejsze,to jakieś uniwersalne drzewo,już 3 m-c korzystamy z jego owoców.Stare duże poczciwe drzewo,nawet nie wiem co za odmiana.

Robótki-leżą 2 ufoki tegoroczne,bluzka i haft a ja uwalniam dużą szpulę nici ,jak ją wyrobię będzie kolejny wpis.Raptem 2 dni słoneczne a teraz znów się chmurzy,czyżby burza?

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

Tagi: druty
14:53, urszula97
Link Komentarze (5) »
wtorek, 19 sierpnia 2014
Kolejny bieżnik z Muzy,

Moja nowa serweta,bieżnik , nici Muza 10, szydełko 1,25.wymiary-  75cmx55 cm.Wzór z gazetki Diana Robótki nr  5/2012. To było drugie podejście ale wyszła.

I po śliwkach.Zebraliśmy 9 wiader, no i bardzo dobrze że wczoraj ostatnie 3 wiadra zostały zerwane gdyż nocą była ulewa i wiatr a i teraz bardzo leje.Podzieliłam się tym smakołykiem.W tym roku królują śliwki w occie (pierwszy raz robiłam i bardzo polubiłam),zrobiłam dżemy oraz powidła z kakao ,cukrem waniliowym-to na torty.Oczywiście mroziłam też  śliwy na ciasto i knedle.Teraz czeka na zerwanie fasolka ,też do przerobu bo dużo .Tyle działkowo.

Świat robótek-zostawiłam robótki w toku-są 3, złapałam za druty i dziergam czapkę wg opisu Splocika i mały szalik wg wzoru i opisu z blogu Xhaft,o tym w kolejnym wpisie aż skończę.Pozdrawiam i życzę lepszej pogody,bez ulew,wiatru i gradu.Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Tagi: serwetki
15:59, urszula97
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Bieżnik na bis.

Serwetka na bis.Zostałam poproszona o wykonanie serwetki, taką kiedyś zrobiłam dla siebie.Wzór mi się podoba.Tym razem robiłam z nici Muza 10, szydełko nr 1,25 ,zuzycie ok.6dk.Wielkość ok.64 cm x 55cm.Druga owalna serweta lub jak kto woli bieżnik tez gotowy ale czeka na chowanie nitek i krochmalenie.

Moja śliwka węgierka ,gałęzie obsypane owocami sięgają powoli ziemi, dzisiaj chcieliśmy zrywać te szlachetne owoce ale taka ulewa przeszła że strach pomyśleć ile zostało owoców a jeszcze trochę żółtych śliw było też do zerwania (ostatnio u nas zrywają nie właściciele ,u mnie i u sąsiada znów po ogórki byli, innemu ziemniaki wykopali) ale proszę państwa"to jest zbyt mała szkodliwość czynu"????? Zostawiam to bez komentarza.A zdjęcie chociaż na pamiątkę.Takiego wysypu śliw jeszcze nie miałam.

Też pamiatkowo.Wnusio przybył na 25 lat pozycia małżeńskiego mojej młodszej siostry.Jak przyjechał tak został tydzień.To teren kawiarenki gdzie było przyjęcie.Tych dwóch kuzynków urządziło sobie zaległy mundial, mój Filip reprezentował  swój macierzysty klub Górnik Zabrze gdzie trenuje a Mateusz reprezentował Argentynę.Potem dosadzili do meczu także dorośli, ile taka jedna piłka może.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, robótki są w tempie wolniejszym, upały i czas sałatek nastał no i moje węgierki o ile się ostały do mrożenia,powideł i dżemu.

Pozdrawiam.

Tagi: serwetki
18:09, urszula97
Link Komentarze (8) »
sobota, 26 lipca 2014
Koniec Aniteksu.

Zakończyłam pracę z prastarą włóczką Aniteks,kolejne 8 szt zrobiłam,łącznie 18 szt, każda o wymiarach ok.44 cm x 44 cm, nie powiem, byłby koc z tych udziergów.

Małe zbliżonko.

No i galeria rozłożona.Uwolniłam włóczki z altany na działce, dobrałam sporo rozmaitych włoczek które leżakowały bez przeznaczenia,jakieś dziwne froty i inne mi nieznane nitki,ważne że podkłady po praniu się nie sfilcowały i zachowały swój kształt.

W czwartek pojechał  wnusio do domu .

Był częstym gościem na działce, nawet pomógł fasolę obrać, o podlewaniu roślin nie wspomnę.Spędził u nas prawie 4 tygodnie.Jak widać czas przetworów nadszedł, ogórki,fasola,śliwy, jabłka ,tylko te upały ,masakra a jednak przy przetworach trzeba albo wodę zagotować albo smażyć to wtedy już była Sahara w domu.Dzisiaj upiekłam jeszcze 6 blaszek rozmaitych ciastek ale o tym w kolejnym wpisie.

Tworzę:bluzkę na szydełku, haftuję obrazek,rozpoczęłam siatkę na szydełku i z konieczności muszę zrobić serwetkę,będzie coś gotowe to pokażę,póki co idę ciastka ozdabiać.Dziekuję za odwiedziny a tym co siedzą w tych upałach trochę ochłody życzę.

Tagi: szydełko
18:00, urszula97
Link Komentarze (5) »
niedziela, 06 lipca 2014
Wygrałam!!!! u Splocika.

Wygrałam u Splocika,nieświadoma że napisałam na blogu 10.000 komentarz.I cudowna nagroda,słynne drutowe serwetki które uwielbia robić Splocik a ja oglądać, teraz sama jestem właścicielką takiego cudeńka.

I druga serwetka,mniejsza ma być podkładką pod filiżankę z kawą ale będzie serwetką pod mały świecznik, dwa urocze motylki pofruną na firanę i zakładeczka do książki naturalnie zgodnie z przeznaczeniem,dziękuję bardzo.Jeszcze bardzo cieplutki liścik był ale to już dla mnie.

Piękna niespodzianka urlopowa.

Ciągnę mój urlop,wczoraj obchodziliśmy urodziny ślubnego,było gwarno i wesoło,duszno ale trzeba było wytrzymać,ciasno ale każdy miał swój wydzielony kawałek,talerzyków,wypieków i innych akcesoriów wystarczyło.Piekłam m.in .kruche ciasto z malinami z pianką budyniową,super.Przepis z blogu Dorotus,dziękuję.

Robótkowo bardzo miernie,dzisiaj chociaż dzień wolniejszy to duszno bardzo i wszystko do rąk się klei.

Jutro o ile dopisze pogoda czas na działkę obrać duży krzak czarnej porzeczki i trochę wiśni jeszcze oberwać, zaczyna fasola szparagowa rodzić smakowite strąki,tak że nie nudzę się no i wszędobylski Filip jest.Życzę miłego tygodnia.

15:54, urszula97
Link Komentarze (7) »
środa, 02 lipca 2014
Urlop i moje lwie paszcze.

Róże czekają na drugi rozkwit,w tym roku dominują lwie paszcze ,wszystkie samosiejki,tym pogoda dogodziła,są wysokie ,do wazonu raczej się nie nadają ale cieszą oko.

Całkiem bielutkie a wokół nich posadzone astry.

I takie  melanżowe,

A to na moim balkonie, jeden kącik.Otrzymałam 3 petunie,jak one pachną o zachodzie słońca,sama rozkosz.

Mój urlop-to wnuk,działka,słoiki,nigdzie nie wyjeżdżamy ale z dziergankami będzie mało.Ważne że nie trzeba do pracy wstawać .

A co w robocie: moja bluzka ok.1/3 zrobione, trochę xxx , dalej uwalniam włóczki i robię podkłady na krzesła, chyba to będzie robótka urlopowa.Życzę udanych wakacji.

Olad1- WITAM Cię na blogu i dziękuję za przemiły komentarz.

JAPONECZKA1- proszę o adres.Nie mogę Cię odnaleźć.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze,ciepłego tygodnia.

20:39, urszula97
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Martynkowa sukienka.

Popełniłam sukienkę dla małej Martynki,rozmiar? nie wiem,chyba ąż dorośnie do niej,schemat z Osinki troszkę zmodyfikowany.Włóczka to  KOCUREK,zużycie ok.7 dkg, szydełko nr 3

I zbliżenie wzoru.

Jeszcze raz sukienka, taki jej właściwy kolor.

Co dalej robię? rewelacji nie ma,powoli dziergam dla siebie bluzkę i haftuje obrazek,zaczęty też kolejny podkład na krzesło działkowe, bluzka i obrazek to dla mnie duże projekty więc trochę to potrwa.Dużymi krokami zbliża się sezon słoikowy, już za kilka dni będziemy zrywać wiśnie (bardzo nie równo dojrzewają)a i szpaków będzie zagęszczenie.Truskawki też przerabiałam, u młodszej siostry zebrałam 2 duże wiadra, poszło na dżemy,kompoty i mrożonki i oczywiście na cele konsumpcyjne.A za kilka dni będzie u mnie  wnuk na 2 tygodnie co będzie sprzyjać wypadom działkowym .Tyle nowego u mnie,pogoda nijaka,ciepło i zimno,mokro i sucho,taki pasztet.Ślubny będzie miał urodziny to trzeba wypieków przygotować i jakieś inne dobra konsumpcyjne.Dziękuję ,że mnie odwiedzacie i komentujecie.Pozdrawiam,

Tagi: dziecinne
17:30, urszula97
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 09 czerwca 2014
Upał z wersją zimową,

Zdjęcia fatalne robione w niedzielę a wiadomo było upalnie.Moja przyjaciółka obchodziła swoje urodziny,przyjęcie było na jej działce.Wcześniej przyniosła mi włóczkę aby zrobić jej na urodziny komplet zimowy.Włóczka bez nazwy,narysowany na etykiecie szalik,bardzo miękka,druty nr 5.Komplet na przyjaciółce.

Super fotka,przy okazji zareklamowałam jej czerwony rower.Kolor  w realu jest taki jak na zdjęciu.

I szalik,wymiary 170cmx32.

Robótkowo- dziergam powoli dalej podkłady na krzesła działkowe dla następnych jubilatów.Innych robótek nie ma u mnie zaczętych.Moje myśli miotają się co by tu zacząć,a może kilka zacznę?Fajnie się zaczyna ,gorzej te ufoki kończyć.

Działka-mizernie,truskawki ledwo starczyły kilka razy na deser,zero przetworów.Jakieś te roslinki takie mizerne.Dziękuję że mnie odwiedzacie.

Tagi: druty
16:58, urszula97
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
| < Grudzień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze