Robótki ręczne,ogród
niedziela, 13 października 2013
Ostatnie łapki,

Ostatnie,na jak długo to nie wiem.Po prostu wyrobiłam różne końcówki bawełny.

Kolejna para.Prezentuję też kilka dyniek , jak zwykle moja młodsza siostra nas nimi obdzieliła, trzeba stroik jesienny zrobić.

Ach ta urocza sobota.W sobotę byliśmy z chórem na wycieczce połączoną z mini koncertem w w Ustroniu.Zaliczyliśmy Wisłę, Ustroń.Było też grilowanie na świeżym powietrzu.Zrobiłam jedną fotkę, karczmę w której śpiewaliśmy.Zafascynowana  urokiem gór,lasów- lasów tak kolorowych że żaden malarz nie odtworzy tych kolorów ,zapomniałam o zdjęciach i nie  tylko.W autobusie był kolejny koncert,śpiewaliśmy całą drogę, po raz pierwszy nie złapałam za druty.Ale za to ból gardła złapałam.Pogoda wymarzona na taki wypad.

Bardzo Wam dziekuję za komentarze odnośnie sypialni.Spanko jest super,przede wszystkim wyższe.Wnuk zapowiedział że nasze łóżko to będzie jego trampolina? A w sumie to propozycja dziadka.I jak babcia w takim układzie będzie wyglądać?Babcia jest przeciwnikiem tej zabawy.

Działka- skopana, jeszcze wapno rozsypać, 1 drzewo wyciąć( brzoskwinia), część kwiatów obrobić,  posprzątać .

Robótki- powoli  na ile czas pozwala, kwadraty się dalej szydełkują, może dzisiaj jeszcze krochmal pójdzie w ruch?O, byłam na zakupach u Zamotanej ale o tym następnym razem.

Pogoda śliczna ale jak długo? Oby jak najdłużej.Życzę miłego ,pogodnego tygodnia.

Tagi: szydełko
14:29, urszula97
Link Komentarze (3) »
sobota, 05 października 2013
Moja mała sypialnia.

To zdjęcie wstawiłam aby pokazać wielkość pokoju.Ślubny akurat tapetuje jedną ścianę,kolor tapety to bardzo jasny beż i lekko wytłaczane paseczki.

No i nowe meble,miałam problem ze zrobieniem zdjęcia i wyszło co wyszło.Stoi na przodzie szafa 2-drzwiowa 92 cm, potem łoże 206 cm, i pół szafy 45 cm.Koło zasłonki niebieskiej jest mały kąt , zamówiliśmy tam półkę 33cm szeroką i 160 cm wysoką, tam będą książki no może jakiś pojemnik z włóczką.A narzuta na łóżko jest teraz trochę za mała.Na razie zostaje pokój w niebieskościach.Teraz jeszcze nie ale chyba się zmierzę w przyszłym roku z narzutą z włóczki .Chciała dodać iż przejście między łóżkiem a ścianą wynosi 28cm,ale przywykłam.

I  świąteczne grzyby się suszą.Raz udało się moim panom pojechać na grzybobranie.Syn w soboty pracuje a ślubny co drugą sobotę.W zeszłą sobotą wyskoczyli popołudniu na 2,5 godziny i przytargali 3/4 dużego wiadra tego rarytasu.Kolacja   była też z pysznych grzybów.

I mój nowy kwiatek,zdjęcie wtorkowe.Robi się ładny krzaczek.Otrzymałam go od siostry,rzekomo robi się duże krzaczysko z niego,nie szkodzi,niech się rozrasta w tym miejscu,tam będzie się taki krzak ładnie prezentował.

A dalej,za szybko czas leci,jeszcze prace działkowe są.Byłam dzisiaj po ostatnie róże na działce,są we wazonie.Czy ktoś wspominał o takim mrozie w nocy? pomidory,astry,cynie,to wszystko zmarzło, trzeba z tym zrobić porządek.1/2 działki już skopana, a może i więcej.Jeszcze trochę marchwi zostało do wykopania,marchew będzie zamrożona.Pierwszą partię mam w słoikach z dodatkiem selera i pietruszki i sporej ilości soli,słoiki gotowałam ok.3 min.Fajne do zupy.

A robótkowo-  powoli  idzie, przybywa kwadratów na mój koc,czeka krochmalenie.W następnym wpisie już coś pokażę.

Miło mi że mnie odwiedzacie o czym świadczą statystyki,dziękuję również za komentarze.

Musiałam jeszcze wpis zedytować, dla poprawy humoru kupię sobie co nieco u Uli Zamotanej.

17:16, urszula97
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 16 września 2013
Mam komplet.

Rękawiczki zrobione.Oczywiście na 4 drutach,podwójna nitka Bella,czapka,szalik i rękawiczki,całość robiłam podwójną nitką i zużyłam 30 dkg. Zostało 10 dkg i będzie zużyte na koc nr 4.Rękawiczki robiłam wg wskazówek TEDDYSGarnstudio.

I sobotni udzierg ,na 2 litrowe słoiki i ten mały zeszło duże wiadro jabłek(spady od sąsiada),

Robótki ręczne- robimy dalej, są 4 łapki którym należy nitki pochować, ten nieszczęsny(a może będzie dobry )sweter,będę pisać o nim tak długo aż go wykończę, jest 9 kwadratów kocykowych.Jeżeli coś uda się zrobić to pociągnę dalej szalik dla wnuka .

Zapowiadałam remont,mały pokój ale zejdzie trochę czasu, dzisiaj byliśmy zamówić łoże i 1,5 szafy.Kupiłam też tapetę.Teraz trzeba opróżnić starą szafę i drugi mebel,i stare łózko,gdzieś to ulokować,zedrzeć tapety,sufit pomalować,wytapetować i się na nowo wprowadzać.Miłego tygodnia lub dwóch,u nas była dzisiaj piękna pogoda,nawet grzać zaczęli,pozdrawiam wszystkich komentujących i zaglądających.

Tagi: druty
18:50, urszula97
Link Komentarze (6) »
niedziela, 08 września 2013
To szaliczek do kompletu.

Ta sama włóczka RED HEARD Bella,druty 4,5.Wzór skręcany jak poniżej we wpisie o czapce.Zdjęcie szalika -dzianina rozciągnięta, myślę że to się w noszeniu tak rozciągnie .

Cały szalik, rzędy w których przerabia się oczka 2 razem utworzyły lekko owalny brzeg,szalik ładnie układa się na szyji.Długość szalika 160 cm,będzie dłuższy gdyż się rozciągnie.

Końce są takie trójkątne,frędzli jakoś nie widzę aby je umocować.

Tak, mój sposób na pomidory,żółte,pomarańczowe zrywam i na tacki układam,zostawiam w altanie a jak są dojrzałe biorę do domu,lepsze takie niż żadne.

Działkowo-sezon jesienny w pełni, panowie skopali teren po ogórkach,fasoli, buraczki też zostały zakopane(małe liście i korzeń tylko,tak że zero buraków,muszę kupić), trochę posialiśmy żyta, wschodzi koperek przeznaczony do mrożenia,jest sporo pomidorów jeszcze zielonych-może dojrzeją, marchew ,trochę pietruszki, maleńkie selerki i pory(ale chude,takich jeszcze nie miałam).Rabaty kwiatowe tez obrobiłam, zostało kilka cynii, jakieś małe astry , i sporo zółtych -takie mini słoneczniki,nawet nie wiem jak się nazywają,lwie paszcze, jest trochę kolorowo.Teraz przyjdzie czas na 1 remont, malowanie i tapetowanie sypialni, kupno nowego łóżka (bo wyczuwam już jakieś deski pod plecami).Dla panów to mniej roboty ,ale jak się już cały majątek ze schowków pod łóżkiem wyciągnie to trzeba to posegregować, ciuchy małe i za duże od wnuka,co Wam będę pisać same wiecie że jest robota.

Robótkowo- dzieją się powoli rękawiczki i wydziać się nie mogą.Trochę zboczyłam z wytyczonej sobie drogi, znalazłam jeszcze bawełnę i jeszcze łapki robię ostatnie już naprawdę.Jechaliśmy do Zabrza ,to na drogę szybko zaczęłam szalik dla Filipka w paski -metodą jak wyżej,   mój biedny sweter nadal czeka na wykończenie.A pomysłów w głowie 100,chyba tak to jest u uzależnionych.

I się chwalę- 21 sierpnia skończyłam 40 lat pracy, to moja jedyna firma.Tym samym wiecie z jaką babcią macie do czynienia ale to mi nie przeszkadza być z Wami, kocham Was wszystkie a szczególnie mnie cieszy jak młodzież dzierga, młode mamy, no się rozpisałam i rozczuliłam.Na emeryturę jeszcze nie idę bo dodali 8 miesięcy ,zostało 1 rok,11m-cy i tydzień.

Do następnego wpisu,pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

Tagi: druty
14:43, urszula97
Link Komentarze (7) »
niedziela, 01 września 2013
Haftowany obraz i owoce.

Witam w chłodne niedzielne popołudnie.Chwalę się nie swoim dziełem, to haft dziewczyny mojego syna, zdolniacha no nie? Jeszcze nie oprawiony,jest to prezent dla jej babci.

U mnie owocowo, jabłka zimowe, gałęzie się uginają od nadmiaru ciężaru,ale jabłka są bardzo małe.Jeszcze wciąż rozdaję jabłka (nawet nie wiem jaka to odmiana,bardzo stara ale co roku jabłonka rodzi) ,tak że urodzaj na jabłka u nas jest,było też u sąsiadki sporo papierówek i ta rozdawała wszystkim sąsiadom i znajomym.

Kolej na brzoskwinie, letnie upały i susza chyba im  dopisały bo wszędzie ich pełno.Pójdą na rozdanie bo dżemów,kompotów u mnie sporo,jeszcze zeszłorocznych.

Robótkowo- zrobiłam szalik tym samym wzorem co czapkę,szybko się robi i ładnie wygląda ale pokaże w następnym wpisie.Na druty wskoczyły rękawiczki, powoli się robią,korzystam z obrazków i opisów z Garnstudio.Mój roczny sweter jest już zszyty, rękawy tylko doszyć ale nie mam jakoś weny do tej roboty.

A na działce jesień i złodziejstwo, chyba wcześniej już pisałam że ktoś oberwał pomidory dojrzałe z całego tygodnia(łącznie z zółtymi ), moja węgierka straciła 50 % śliwek , a zamiast wiaderka fasoli urwałam tylko 7 strąków.To z biedy? ja wiecznie coś działkowego rozdaję.

Miłego tygodnia życzę.

17:59, urszula97
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 sierpnia 2013
Coś dla mnie.

W podróży zaczęłam dziergać tą czapkę.Włóczka to RED HEART Bella i druty nr 3, podwójna nitka.Model ma trochę mniejszą głowę od mojej.Kolorek jest trochę przygaszony, jest bardziej w zieleni ciemnej i jasnej.Wzorowałam się  na opisach z  blogu Xhaft,Antoniny,Ewci i schematu chińskiego.Dziękuję blogowiczkom za udostępnienie i rozpisanie.

A wykończenie to wg chińskiego schematu.Tym samym wzorem rozpoczęłam szalik,jak długo będę robić tego nie wiem.

Dzisiaj na tyle, wysiadł mi zasilacz i jestem gościnnie na innym laptopie.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

Tagi: druty
17:51, urszula97
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
I znów ślub, my jako goście.

14.08 my byliśmy gośćmi Anny i Piotra .Tam dominowały białe róże.Ślub i przyjęcie odbyło się nie daleko Kalisza.

Zabawa do białego rana.Raczej młodzi, młodzież w moim wieku poszła wcześniej spać,spanko na miejscu w hotelu.

Serducho z białymi różami.

Torcik weselny, teraz to zjadłabym kawałek a może i dwa?

Wejście do hotelu.

Tak, a dnia następnego ruszyliśmy w dalszą trasę, za Włocławek i w tym uroczym domku mieszkaliśmy.W niedzielę wyjazd, upał, prawie 7 godzin.Jechało nas w samochodzie 5 osób.Przyjechaliśmy ugotowani,pognieceni,przepoceni i przymiotników można by dodać.Dzisiaj byłam w pracy, dobrze że w ogóle doszłam,zakwasów dostałam czy co?

Robótkowo- w trasie dziergałam czapkę zimową,jeszcze około 5cm brakuje do zakończenia.Jakoś chwilowy zastój, sweter zjechał z drutów ale nie śpieszno mi do zszycia, na pewno rękawy będę musiała poszerzyć ale prucia nie będzie ,spróbuję poszerzyć szydełkiem.

Działkowo- tydzień nas nie było i ukradli pomidory,nawet żółtego nie ma,świntuchy no nie a zapewne parę kg było, akurat one obrodziły w tym roku to jeszcze zabiorą.

Przetwórstwo- nie daleko domku na zdjęciu był zagajnik malinowy i zerwałam butlę 5 l.dzisiaj sok już w słoikach.To na tyle.Ach miałam jeszcze wrzucić fotkę pt "rewolucja śmieciowa" ale nie chciałam paprać tych pieknych zdjęć.Nie ma komu wywieźć ani plastików ani makulatury,wala się to w reklamówkach wokół pojemników.

Dziękuję za odwiedziny i życzę trochę ochłody.

20:34, urszula97
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 sierpnia 2013
Obiecane zdjęcia,

Młodzi w choinkach.

Latarnie-mają oświecać nam drogę, z  takimi latarniami u nas nowożeńcy chodzą na ofiarę.

Ogólny w widok na kościół.

Przysięga,

Bukiet,

Górne piętro tortu, oprócz obrączek i figurki wszystko jadalne.

To na tyle, więcej nie dałam rady,łokcie kleją sie do kolan,palce się sklejają,ja chyba mieszkam gdzieś w Afryce.Upały nie odpuszczają.

Robótkowo- kończę sweter zaczęty 14 .08.2012, to będzie ostania robótka zeszłoroczna i nie mam nic więcej zaczętego.Firanę sprułam -listwę zostawiłam,będzie zmiana wzoru,a zeszłoroczną bluzkę z bawełny sprułam i przerobiłam na łapki,jeszcze jedna para zaczęta ale gonię ze swetrem.Czeka mnie sporo godzin w samochodzie więc muszę sweter zakończyć aby rozpocząć nową rzecz.

A o działce i przetworach tegorocznych w następnym wpisie.Dziękuję za odwiedziny, życzę ochłody,nie mamy już sił aby podlewać wszystko na działce,pozdrawiam.

21:15, urszula97
Link Komentarze (4) »
wtorek, 30 lipca 2013
Jak to zrobić? pomocy.

http://Niesfornedruty.blox.pl/resource/3D_400x400.jpg

czy to szydełko czy druty, proszę o pomoc jak to zrobić,

zrobiłam wpis na  Forum  Szydełkomanii  lecz nie umiałam podlinkować tego zdjęcia,dziękuję za jakiekolwiek wskazówki.Nie jest to dla mnie ale skoro nasza młodzież chce dziergać to trzeba pomóc.

Pozdrawiam.

Tagi: szydełko
20:17, urszula97
Link Komentarze (9) »
niedziela, 28 lipca 2013
Szydełka dla Joli, mitienki?

Nasza Jolad6 poszukuje szydełka, droga Jolu-może coś wybierzesz.Od góry-szydełko nr chyba 2,5 bez oznakowania,mnie trochę haczy ,jest wolne,szydełko z czerwonym uchwytem rozmiar 5,5?, kolejne nr 3-wykonane przez mojego taty,szydełko nr 3 firmy ARERO,szydełko nr 2 firmy C.F.I i szydełko z białą nasadką chyba 2? bez opisu.Są wolne,jeszcze gdzieś 4 sie plącze z taką nasadką jak ma to czerwone.

I tu na zamówienie wnuka -rękawiczki z dziurami, czy to miało być to ,tego nie wiem.

Taki krótki post.Upały jakich nie pamiętam.Wentylator na obrotach,powoli dalej robię na drutach,spory projekt jak dla mnie i będzie to ostatnia robótka zaczęta z roku 2012.

Życzę miłej niedzieli i ochłody tym którzy mają takie upały.

Tagi: druty
13:16, urszula97
Link Komentarze (6) »
środa, 24 lipca 2013
Skarpetki,skarpetki.

Zgodnie z życzeniem babcia wydrutowała skarpetki wnusiowi, włóczka dziecinna połączona z resztkami włóczek skarpetkowych.Może będzie jeszcze jedna para bo kłębuszki jeszcze są.

Kolejna para, poszła w świat.Nie wiem co za włóczka ta popielata bo sztywna i trochę gryzie,czy będzie jakiś pożytek z nich? poszła w świat i druga para ale nie zdążyłam jej zdjęcie zrobić ,jeszcze je dopadnę.

Robótkowo- babcia zrób mi rękawiczki z dziurami? na razie mam prostokąt i się zastanawiam czy to ma być jakby mitienka? telefonicznie mały nie umie się określić,wakacje się skończyły ,2 tygodnie szybko minęły i pojechał do domciu.

Działkowo- oj narzekam, ogórki okwiecone ale plamek dostają, mało rodzą ,3 słoiki ukisiłam i małosolne jemy, buraków będzie zero,trochę fasoli jest,ciężko.

Ślubnie-zdjęć jeszcze nie mam co by Wam jeszcze co nie co pokazać.

I- jedziemy na ślub i wesele w okolice Kalisza.

Tyle nowego, dziekuję za odwiedziny,

Tagi: druty
17:49, urszula97
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 lipca 2013
Kolejne 4 pary łapek kuchennych.

To już mam 8 par.Kolejne resztkowe łapki ,są to łapki robocze,grube z podwójnej nitki.

łapki zostały podarowane osobom które piekły i pomagały przy pieczeniu ciast i ciasteczek, jedną parę musiałbym jeszcze dorobić,mam trochę resztek jeszcze i muszę pogłówkować jak stworzyć jeszcze jedną parę.

Jak będą zdjęcia z wesela to coś tu wrzucę,na razie znalazłam tylko tort weselny,czekam na fotki z kościoła.

Robótkowo, odgruzowałam mój warsztat i kończę skarpetę.

Działkowo- mizerota, oby tylko ogórki się uchowały, wiśnie były lecz nie wiadomo kiedy owoce się zasuszyły,

Pogoda- ja momentami nie wiem co to za pora roku, wczoraj było wietrznie a popołudniu bardzo ciepło, w nocy padał deszcz a o godz. 8 rano tylko 16 st.Tyle marudzenia .Dziękuję za odwiedziny.

Tagi: szydełko
10:39, urszula97
Link Komentarze (6) »
czwartek, 11 lipca 2013
Ostatni dzień przed ślubem.

Lampy w balonach,

Balony na lampie,

ozdoba przy drzwiach wejściowych,

taras,

nasz chleb weselny,

tak też było dzień przed ślubem,

kruche ciasteczka, było 14 gatunków,

mieszanka we wiaderku,

ozdabiamy ciastka,

i znów taras,

Ostatnie zdjęcia są inne, odkryłam jakąś inną metodę dodawania zdjęć,musiałam spróbować.

Moim siostrom ,siostrzenicy,przyjaciółce Jadzi i jej córce chciałam bardzo ślicznie podziękować za smaczne wypieki,drużbom i starostom za piękny wykon tych dostojnych funkcji.Praktycznie chyba wszystkim moim gościom muszę podziekować za pomoc,każdy coś pomógł, zakupy,sprzątanie,pakowanie ciastek dla wszystkich gości,sprzątanie sali, nie będę więcej wymieniała bo wpis byłby za długi.O ile się nie nudzicie to przy okazji kolejny wpis z dnia ślubu.Zmęczona ale zadowolona.Pozdrawiam.

20:04, urszula97
Link Komentarze (3) »
niedziela, 30 czerwca 2013
Szukam szczęścia i się bawię.

Zapisałam się do Anko,

I w domowym kąciku,

15:40, urszula97
Link Komentarze (2) »
piątek, 28 czerwca 2013
dalej ślubnie,

Powrót do starych tradycji.Moja przyjaciółka znalazła u siebie te oto łyżki "Chrzestni z dużej łyżki jedzą".Ja to wykorzystam.Dla porównania łyżka stołowa ,te 4 są naprawdę duże,całej do buzi nie wsadzisz.

Mamy i kufer na kartki ślubne z wkładkami.

Dla starostów koszyk do roznoszenia wódki.

Dla pierwszej drużki (przednia drużka,tak to było),koszyczek.Kawalerom na lewą klapę marynarki przypnie gałązeczkę mirty z wstążeczką a żonaci otrzymają tylko gałązeczkę mirty.Starostowie zaś na lewym rękawie ozdobieni będą w zależności od stanu cywilnego.

Robi się nerwowo, piszę i skreślam, kupuję, skupuję,dobrze że mąż wynalazł jakąś pompkę do baloników a trochę ich będzie do napełnienia.Aktualnie w pokoju dalej hurtownia różnych rzeczy.W weekend pieczemy ciastka kruche.A tak w ogóle to mam wrażenie że u dziewczyn jest więcej tych przygotowań,zostanie jeszcze pierworodny ,jaki styl u niego będzie to nie wiem.

Robótkowo-dziergam dalej łapki kuchenne,

Dziękuję za odwiedziny.

Kurde,znów pada deszcz.

14:22, urszula97
Link Komentarze (6) »
sobota, 22 czerwca 2013
łapki kuchenne ,4 pary

Aktualnie w ramach wyciszenia się ,wyrabiam zapasy bawełny, ten fiolet to była bluzka,raz "ażur" ,nie wyszło, drugi raz zrobiłam kamizelkę  szydełkową na ściągaczu drutowym- źle się w niej czułam,i 3 raz próbowałam robić na drutach metodą bezszwową bluzkę ale brzydko wyszło,i ciągle pruję,dość tego ,łapki dziergam.

I tu jednokolorowe,

Te pracochłonne i sporo nitek do chowania.

Te,typowo resztkowe,

A to moja piwonia,kwitnie teraz ,ma 2 kwiaty i cudownie pachnie.O tej porze kwitła jeszcze bordowa piwonia ,taka pustawa a w środku miała żółta pręciki,w tym roku pączki jakieś zasuszone,ktoś wie co jej dolega? nie była przesadzana.

 

SCHEMATY POBRAŁAM OD DOROTY Z BLOGU SZYDEŁKOMANIA, DOROTKA PROWADZI TEN BLOG TYLKO ZE SCHEMATAMI,DZIĘKUJĘ.

A dalej robótkowo- łapki,łapki kuchenne i skarpeta do wykończenia( włóczek na skarpetki już nie mam,posprzątane).

Dziękuję że mnie odwiedzacie,miłego tygodnia życzę z normalnym słońcem(bez upałów) i deszczyka delikatnego (bez ulew i gradobić).

-

Tagi: szydełko
21:09, urszula97
Link Komentarze (6) »
środa, 12 czerwca 2013
Na foteliki działkowe.

Popełniłam takie podkłady na 4 foteliki działkowe, stara włóczka ala frotte(zwijana w formie takiego długie wałka)i niebieska bawełna z odzysku.

Szydełko nr 4, robiłam wg schematu na łapki,jeszcze 2 zrobię ale z grubych niezidentyfikowanych włóczek.

Dzisiaj cały dzionek słoneczko,jak miło.Byliśmy całą ekipą na działce,trawa pościnana, udało się 3/4 kwiatków odchwaścić i klika drobnych robót.Wczoraj strasznie padał deszcz ,zbyt mokro było aby wejść do warzywek.

Robótkowo,ach jak cieszy że wyrobiłam reklamówkę włóczek,mój kącik w sypialni się bardzo zmniejszył, robię aktualnie łapki kuchenne i skarpety.

Dziękuję za odwiedziny i sympatyczne komentarze.

PS.a ślubnie? w kościele wszystko załatwione,wystrój,skrzypce a pod ścianą stoją pudła z kokardami rozmaitymi,koszyk na wódkę ,szkatułka na kartki ze wsadem,muszę to uporządkować,tylko jeszcze 3,5 tygodnia a roboty przede mną multum pracy.

20:08, urszula97
Link Komentarze (7) »
sobota, 08 czerwca 2013
Ale brzydko na działce,

Jakaś zaraza padła na wiśnie,

Margaretki, lubię je ale im deszcze i zimno nie przeszkadzały,kilka krzaków wyrwałam.

Ta grusza znów porażona,chyba 3 raz, po kwitnieniu dopiero była spryskana ale bez sensu,chyba ją wytniemy.

Rozmyta gliniasta ziemia,ciężko się ją wzrusza,

Kolejne okazy kwiatów,

Tu już w ogóle masakra, 80% truskawek młodych wymarzło to posadziłam fasolę , rzodkiewka wyszła, koper, buraki ,marchew,pietruszkę dosiewałam   bo grządki są pustawe.

Jedna piękna na działce,

I widoczek na moje warzywka,trochę marchewki widać a w oddali rządki ogórków,ładnie zeszły ale stoją w miejscu,pomidorki mojego chowu,tych w ogóle nie widać,muszę parę dokupić,

Taka refleksja działkowa.Nawet róże jeszcze nie kwitną.

Życzę spokojnego tygodnia,ciepła,słoneczka.

16:32, urszula97
Link Komentarze (7) »
niedziela, 02 czerwca 2013
Naszyjnik i skarpety.

Witajcie, nie dawno organizowałam Candy, wylosowała Jolagry63, koleżanka zrobiła mi niespodziankę i przysłała ten oto cudowny naszyjnik. Dziękuję Ci Jolu.

Usiłowałam zrobić zbliżenie ale nie wyszło,brak słońca i komórka, ale jest cudowny.

Spacerując po blogach zobaczyłam że panie robią skarpetki,to i mnie się udzieliło.Jestem osoba chomikującą ,też tak macie? wszystkiego szkoda. Te skarpetki zrobione z włóczki z odzysku, stary spruty sweter i 3 rodzaje włóczki typowo skarpetkowej, druty nr 3.Rozmiar 39-40.Robione wg tradycyjnej metody,

I jeszcze jedna para ,rozmiar 44-45 wg opisu Aurelii, kombinacja włóczek taka sama.

I tą drogą zboczyłam z mojego planu.Już wiem że nie będzie metryczki ślubnej,może po ślubie.Zaczyna mnie już wszystko drażnić, szczególnie ta pogoda, w poniedziałek minie 2 tygodnie jak nie byłam na działce,owszem były 2 dni że można było pójść ale wyskoczyły ważniejsze sprawy.Jedynie  trawa skoszona. Po za tym powoli zbliża się termin ślubu, w piątek była ostatnia korekta(skracanie) sukienki ślubnej, w piątek było też ustalanie menu weselnego a przy okazji spisywałam co ja mam jeszcze dokupić,nerwowa już powoli jestem.Może dlatego też sięgam po inne prace, dla ciekawości na drutach są kolejne skarpety,a na szydełku ze starej włóczki frotowej i bawełny tworzę podkłady  na fotele ogrodowe, oczywiście po tyłek.To już jest "zespół niespokojnych rąk",coś trzeba robić.

Życzę Wam słońca i mniej deszczu, już są podtopienia, dziękuję za odwiedziny.Ach, jajka gołębi wyniosłam w krzaki,czym bardzo byli oburzeni moji panowie.

Tagi: druty
11:14, urszula97
Link Komentarze (7) »
niedziela, 26 maja 2013
Dzień Matki i nieprzewidziany gość,

 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO.

 

******************************************************************

CO ZROBIĆ, PORADŹCIE,

 

Ostatnio często pojawiała się para gołębi na balkonie.Dzisiaj odkryliśmy że jest jajko.Problem w tym że półka pod którą zniosła gołębica jaJko musi być przesunięta w inne miejsce,stoi tymczasowo i trochę to miejsce nam przeszkadza.Odkąd ocieplili nam balkony nie mogliśmy zdobyć żadnego mebelka na balkon bo wszystkie za szerokie .Może na tekturce przenieść w inne miejsce? Miałam już towarzystwo dzikich gołębi na balkonie a efekty były takie że kilka ubrań musiałam wyrzucić gdyż odchody gołębi pozostawiły plamy na ciemnej odzieży.Poradzćie.

Taki szybki wpis, dziękuję za odwiedziny i komentarze .Ja chcę słońca i ciepełka ,czego i Wam życzę.

12:56, urszula97
Link Komentarze (6) »
| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze