Robótki ręczne,ogród
niedziela, 23 lipca 2017
132.Wyjazdowa robótka.

Pojechaliśmy na 8 dni w kujawsko-pomorskie.Kiedyś zrobiłam cioci koc resztkowy,ciocia stwierdziła że ładniejsza będzie narzuta na łóżko więc w samochodzie dziergałam kolejne kwadraty,ostatni pas dużych kwadratów.

Tutaj już robota cioci,dorobiła brzeg w paski,trochę falujący,nie powiem ładnie i ciekawie się prezentuje,teraz będzie dorabiała drugą część.

Moje wiśniowe zbiory zostały przerobione na dżem,8 słoiczków.

Dzierganie - uuuu,dużo zaczęte,kamizelka,szalik,przeróbka swetra na poduszkę,i inne drobiazgi.

Wczoraj wróciliśmy, więc jutro na działkę oby tylko nie było burzy i deszczu.Dziękuję za miłe komentarze i odwiedziny.Życzę normalizacji pogody,bez gwałtownych burz,gradu i ulew.

Tagi: szydełko
19:51, urszula97
Link Komentarze (3) »
środa, 05 lipca 2017
131.Serwetki dwie.

Niesezonowe serwetki dwie.Nici Maja i Kaja,szydełko nr 1,1.W upalne dni ,chociaż te się nie kleiły do rąk.

Serwetki idą do szafy i poczekają na swój czas,mają swoje przeznaczenie.

Późną wiosną u sąsiada na czereśni jakiś ptaszek uwił cudowne gniazdko,jajka wielkości średnich jaj kurzych,nie wiem co to za ptak.Po kilku dniach zauważyłam wokół drzewa trochę skorupek,może udało mu się jakieś jajko przenieść? gniazdo było na wysokości 90cm od ziemi tak że różne stworzenia miały do niego dostęp.

Robótkowo-dalej siedzę w kordonkach,dla odmiany dziergam gwiazdki i koszulki na jajka,będzie jak znalazł, powoli dzierga się też moja kamizelka zimowa.Będzie spowolnienie i mniej mnie na blogach gdyż dzisiaj przyjeżdża wnuk.Pozdrawiam .

Tagi: wielkanoc
13:36, urszula97
Link Komentarze (7) »
wtorek, 04 lipca 2017
130.Po remoncie.Wpis pamiątkowy.

Taki sobie wpis pamiątkowy,w razie czego będziemy wiedzieć kiedy był remont drzwi,nie jeden raz szukałam na blogu kiedy co było malowane bądź remontowane.Na zdjęciu najładniejszy egzemplarz naszych starych drzwi.

Do surowego metalu były zdzierane futryny,żadne cudowne środki chemiczne nie pomogły,jedna ościeżnica była oszlifowana ale mało pylicy żeśmy nie dostali ,dopiero opalarka to było to.Przy okazji ślubny został właścicielem nowej szlifierki i opalarki,i  licz tu kobieto pieniądze na remont jak zawsze dodatkowe koszty są,chociażby te narzędzia.

Tu już nowe drzwi,niestety żadna fotka nie ukazuje właściwego koloru.

Trochę zostały ściany poszkodowane,co się dało to się zamalowało.

Drzwi do kuchni i do pokoju kiedyś dziecinnego.Jakoś wszystko krzywo wyszło.Jest trochę ciemniej w przedpokoju ale nie przeszkadza mi to i cieszę się że już mamy to za sobą.

Dzierganie- dalej szydełko w dłoni,niebawem pokażę serwetki,dziergam też małe drobiazgi bo się do rąk nici nie kleją.

Działkowo-sucho strasznie,dwa razy popadało i tyle,chwast rośnie,warzywa też sobie radzą ale się podlewa.Dzisiaj wybraliśmy czosnek,nawet ładny,mógł jeszcze śmiało siedzieć w ziemi ale jest sporo amatorów na cudzy czosnek,lepiej taki niż żaden.

Dziękuję że jesteście,i dziekuję za odwiedziny i komentarze.

Tagi: różne
20:19, urszula97
Link Komentarze (1) »
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze